• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

SAGUŚ:))
Z tym szczęściem to rzeczywiście, ale wszystko się zaczęło nie tak jak powinno, poród indukowany, bo skurczy nie miałam, było naprawdę ciężko, ale jakoś daliśmy radę, 4 godziny od podania kroplówki czekałam na rozwarcie(to było najgorsze), rodziłam 1 godzinę i 10 minut, a w ogóle to w książeczce mam wpisane, że poród trwał 12 godzin, bo takie większe wody odeszły o 20 a Borysek urodził się o 7.40(chociaż zgodnie z Szuszu twierdzę, że te wody to mi już cały poprzedni dzien ciekły...)Chwile grozy też były, bo Borys w 2 dobie spadł 250 gram i okazało się że wskutek infekcji wewnątrzmacicznej ma jakiś stan zapalny w organizmie, ale dostał antybiotyk i dokarmiałam sztucznym(cieńko na razie z pokarmem moim, a on jest spory i dużo potrzebuje) i już po krzyku:)) Mamy lekką żółtaczkę, ale i tak jest piękny:-) i taki grzeczny:))
1.jpg2.jpg3.jpg
i z dumnym Tatusiem
4.jpg
 
reklama
hahahah mnie tez zzera zazdrosc ale nie mamy chyba na to wplywu <lol> :-D rozumiem a ja w nocy jakos nie umiem siedziec rzadko mi sie to zdarza poza tym wykorzystuje jeszcze czass dany nam we dwoje choc coraz bardziej dzialamy sobie na nerwy teraz a szzcegolnie ja mezowi;/
Dziecko ma wakacje niech siedzi :-)
nom moze schodzic ten czop kilka dni u mnie dalej nic:P\
Anulek slodziak....:-)wierze ze mialas nie lekko DOminic tez pisala ale mocno 3 malam kciuki super foto wiesz jak Ci zazdroszcze??????????????????
 
anulek jaki śliczny!!!!! aż się rozczuliłam:-) a jaki opalony!

a ja jutro się wyrwę z domu - yupi!!! mąż dzowni i sie pyta jak sie czuje i czy juz rodze ;-)(bo bedzie dzisiaj pewnie dopiero kolo 22) i mowi mi ze dzownil nasz znajomy zapraszajac jutro na impreze urodzinowa i ze oczywiscie odmowil ze wzgledu na mnie - grrr! ale ja już mogę chodzić/siedzieć itd więc powiedziałam ze chcę iść i tylko spakujemy torbę do bagażnika a ja założę podpaskę co by wodami nie chlusnąć bo by byl obciach - ale sie ciesze ja już powoli jak pustelnik sie czulam :tak:
 
Saga zaraz też będziesz miała swoją Kruszynkę, ale wiem o co Ci chodzi, uczucie KOSMOSSSSSS jak go zobaczyłam, nie wyobrażam sobie teraz bez niego życia, tak jakby zawsze był z nami...

Poród opiszę dokładniej jak będę miała więcej siły i czasu, bo dzisiaj to nie dam rady ...

Teraz nadrabianie mi zajmie nie wiadomo ile, chciałam się łączyć przez telefon ze szpitala, ale ciągle się wieszało, a byłam ciekawa jak u Was...już trochę tych 'sierpniowych' szkrabów jest:)))
 
Anulek kosmos bede miala jak Wiktor ze mnie wyjdzie :-D
idz nadrabiaj korzystaj i pisz jak tylko bedziesz mogla ;-) a nom maluszkow nam przybylo;-)
Flower super ze w koncu sie wyrwiesz bardzo sie cisze:-)
 
reklama
anulek, witam w domu :-D. Wiesz co, kontroluj bilirubinę i nie daj się spławiać położnej, i w ogóle że niby więcej napojów, że niby coś... Kurcze jak czytam 'lekka zółtaczka' to sie trzęsę. Bo mi też tak mówili, i z tej 'lekkiej' zrobiła się tak silna, że mogły zajść zmiany w organizmie - i wymagało tygodniowego pobytu w szpitalu, inkubatora, wiecznej kroplówki i w ogóle.. A dzieci urodzone troszkę wcześniej mają do tego szczególną tendencję - nie radzą sobie z 'przerobieniem' bilirubiny. Nie rozumiem dlaczego Was wypisali, a nie dali od razu na naświetlenie i z głowy :|.

Bishopka, jak to co będziesz robić w nocy? Ze mną gadać - też wyspana jestem (właśnie wstałam). Moje dziecię spało dzisiaj tylko 3,5h w sumie - dążymy do ideału!!!!!! :-D

Lila zrobiła właśnie trzecią kupę dzisiaj - no mam jej dosyć! :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry