• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
Hej,

ja też myślę o chuście.....chyba warto.....a możecie wrzucić nazwy jakie macie. Widziałam już na szybko jak wiązać ale sama nie próbowałam. No kusi mnie coraz bardziej.
 
Mi karolaola poleciła chusty Nati i taką kupiłam. Nie są najtańsze ale bezpieczne na pewno. No i można kupić używaną.
JJ fajna sprawa z tymi chustami, też długo nad nią myślałam a teraz żałuję, że tak późno kupiłam ;-)
 
Tonya np. dziś o 18 wyszłam z małym na cmentarz właśnie w chuście- bo dzień w rozjazdach,a więc nie pospał, marudny był, w wózku nie chciał-i zasnął od razu i godzinkę spacerowaliśmy. Miał na sobie bodziaka, rajstopki i kombinezonik z takiego misia- bardziej cienki niż gruby. Ja miałam na sobie bluzkę na długi rękaw i sweter narzutę, którą okryłam też małego- dla porównania mój mąż był w zimowej kurtce. Mi było w sam raz, a mały nie był ani zgrzany ani zmarznięty.
W domu to tylko body i rajstopki.
Powiem Wam, że u mnie w mieście ani jednej mamy nie spotkałam jeszcze z chustą i wzbudzam niemałe zainteresowanie, ale ja to uwielbiam.

A jak Twoje przyzwyczajanie do łóżeczka? O ile dobrze pamiętam to Ty z tym walczyłaś? U mnie dzienne drzemki w łóżeczku trwają o zgrozo 30 min, a w wózku potrafi i 3h spać:confused:

Nikos a kilogramów tak nie czuć.
 
Nikos ja swoje lata juz mam i wlasnie dlatego nosze w chuscie - bo lzej :)
ja w warszawie chodzac po ulicach widzialam ludzi wpatrzonych w malego w chuscie a nawet w smyku zaczepialy mnie mamy i pytaly o noszenie w ten sposob - takze czy to male miasto, czy stolica, to nie widzi sie duzo zachustowanych matek :)
 
Nikos jakoś w chuście lżej mi się wydaje...ale po pierwszym razie to jeszcze pewnie za wiele nie wiem ;-)

Miriam ja się sama zawsze za mamami z chustami oglądałam :-D

Karola dzięki za info odnośnie stroju, choć i tak jak znam siebie będę miała dylematy z tym...choć na razie w wózku go nigdy nie przegrzałam.
A co do łóżeczka, to mały śpi tylko w łóżeczku lub w wózku na spacerze w ciągu dnia tak, jak chciałam. I wygląda to tak, że jak widzę że zmęczony i pora na spanie, zanoszę go do łóżeczka, układam na brzuszku, masuję plecki i mówię mu, że przyjdę za 5 min. zobaczyć czy śpi, no i w te 5 min. zawsze zasypia. Czasem trochę popłacze, ale już coraz mniej i nie dłużej niż te 5 min.. Śpi od 1h do 3h (ale to rzadko). Na plecach zasypianie wciąż mu za bardzo nie wychodzi, on uwielbia spać na brzuchu.
 
Pewnie po dzisiejszym chustowaniu już czułaś jak się wzajemnie grzejecie, ale ja do tej pory mam dylemat zarówno jak w wózku wychodzi i jak w domu jest.

Igor na brzuchu nie lubi, ale będę dalej wytrwale usypiać w łóżeczku może w końcu któregoś dnia pośpi choć 1h. Maluchy z dnia na dzień zmieniają swoje upodobania i przyzwyczajenia więc może jeszcze doczekam się Igora śpiocha:-D

Dobranoc, bo małemu czas się nie przestawił i dziś wstaliśmy o 7, a od 6 nie spał.Idę trochę odespać !
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry