Hej!
Igor coraz lepiej chodzi- minimalnie utyka jeszcze, obyło się bez wizyty u lekarza.
Dzisiaj miałam zaganiany dzień. Od rana z Igorem na mieście załatwiałam sprawy, a po południu z Manią w wózku odwiedziłam pocztę i zrobiłam zakupy. Igor w tym czasie szalał z tatą w basenie. Wczoraj wyjęliśmy i Igor mógłby z niego nie wychodzić. A wczoraj woda była taka sobie- ja bym się tam nie położyła a on szalał na całego. Dziś już cieplutka bo skwar z nieba się lał ...
Okulista z Manią zaliczony. Musiała mieć zbadane dno oka pod kątem ciśnienia śródczaszkowego- kwalifikacja do tego kasku. We wtorek już jedziemy. Chciałabym usłyszeć, żebyśmy się wstrzymali, bo ma szansę się to samo wyrównać i ewentualnie żebyśmy przyjechali np. za miesiąc, dwa na kontrolę. No zobaczymy

. Trzymajcie kciuki.
U nas dziś drugi dzień sikania w majty. Dosłownie. Przez całe 2 dni Igor raz zdjął majtki, usiadł na nocniku i się wysiusiał. Ale było pochwał i radości!! Wszystko inne w gacie. On mi komunikuje, że zrobił siku ale po fakcie, może on nie rozumie, że ma mówić przed? Ale tłumaczę mu za każdym razem. No nic nie poddajemy się. Najlepszy tekst teściowej po którymś siku w majty na dworze:
JA: Igorku mama przyniesie Ci suche majtki
TEśCIOWA: Najlepiej pampersa
JA: On już w pampersach w dzień chodzić nie będzie
Cóż za dodanie otuchy


ale ja się nie poddaje i jestem gotowa na walkę z siuśkami!!

No i kupię mu nakładkę na sedes- może to go zachęci.
saaga u nas wczoraj też się na burzę zapowiadało- nawet do domu szybciej przyszliśmy z dworu, ale pogrzmiewało i pokropiło. Za to dziś w nocy chyba coś będzie, bo wieje strasznie. Wiem co to grad- rok temu cały dach z altanki nam podziurawiło i blacha auta ucierpiała.
Pflaume a więc wpadki Ci życzę!
