reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

oj chyba jedna k ja bede ostatnia hehe
witajcie
dominic - wspolczuje bardzo problemow z rekami, bidulka
akutan- no bardzo ciekawy mialas ten sen! ale podobno sny tlumaczy sie na opak, wiec synek bedzie malutki, nie bedzie sztuczny a mama nie bedzie myslec o grobie ;-)

pisalyscie o wadze, cellulicie itp
ja zawsze bylam "duza" i cellulit tez byl wiec nie jestem taka zdolowana, owszem przytylam troche ale nie wiem ile dokladnie - w srode sie zwaze bo mam usg, ale mysle z enie jest tragicznie mam wrazenie ze wszystko idzie mi w brzuch, co do cellilitu jest taki jak kiedys - tak mi sie wydaje, jedyne co mi troszke sie nie podoba - troszke na twarzy sie zmienilam....
 
reklama
Nie ma sprawy, boja też byłam "głupia" i też z ulgą stwierdzam, że nie mam twardnienia.
Martwi mnie tylko to kłucie po lewej stronie pod pępkiem, które mam od czasu do czasu i które wzmaga się jak stoję i chodzę.
Miałam tak 2 dni.. 2 dni przerwy i dziś 2 dzień też tak mam,no ale w sobotę idę do lekarza to się dowiem.

Z innej bajki, to powiem- dziewczynom które znają moje perypetie z remontem sąsiadów, że od dwóch dni mam wszystko znowu zapylone , żyć nie umierać.
Poszłam znowu na dół i się łaskawie dowiedziałam , że już w łikend będe mogła postrzątać i raczej w końcu nie na marne ...jestem taka rozj*bana że już nawet nie mam sił się denerwować, co akurat chyba dobre w moim przypadku :blink:
 
Akutan No wiesz moj maz nie jest zly ale moglby miec czasem jakies przeblyski, ja mam wiecej kg na plusie;/,
Wlasnie przegladam od kumpeli ciuszki co chce odkupic i szczerze to nie mam pojecia czy dobre rzeczy wybieram....
Marcelina Ci Twoi sasiedzi sa .... masakryczni..... masz racje nie denerwuj sie nie ma sesnu;D
 
sagaa31- ja mam wrażenie, że Ty masz w ogóle za dobrze, bo mój mi nigdy nie prawi komplementów (ten typ) a teraz na moje narzekania odpowiada niewzruszony - "no przecież jesteś w ciąży" :-D
 
Marcelina a propos kłucia to ja tez je mam, koło pępka, po bokach, w kroczu... ale powiedziałam o tym wczoraj mojemu ginowi i podobno niektóre po prostu tak mają. Jak cała reszta jest ok to nie ma się czym martwić...

I chyba najwyższy czas wykorzystać swoje pieski na sąsiadów:)
 
Powiem Wam, że od tygodnia siedzę w domu i już do głowy dostawałam, nie wiedziałam czym tu się zająć, ileż można chodzić na spacery a w domu nic nie ogarnę jedną ręką. A tu proszę, forum z Wami efektem czego ja nadal siedzę w piżamie i mi to nie przeszkadza. Ale dokończę herbatkę i trzeba będzie się ogarnąć, ileż można siedzieć przed monitorem.

Co do komplementów i kobiecości w ciąży ja mam wrażenie, że mój to wychodzi z założenia, że jak w ciąży to nietykalna, buuu.
 
sagaa31- ja mam wrażenie, że Ty masz w ogóle za dobrze, bo mój mi nigdy nie prawi komplementów (ten typ) a teraz na moje narzekania odpowiada niewzruszony - "no przecież jesteś w ciąży" :-D

jakbym o swoim czytała:) Jak mojego kiedyś zapytałam czemu nie prawi mi komplementów to mi bezczelny powiedział,żebym nie była próżna:) On to ma specyficzne poczucie humoru:)
chociaż kwiatki z ogródka zdarzyło mu się przynieść jakieś 2 razy w roku....
 
Marcelina a propos kłucia to ja tez je mam, koło pępka, po bokach, w kroczu... ale powiedziałam o tym wczoraj mojemu ginowi i podobno niektóre po prostu tak mają. Jak cała reszta jest ok to nie ma się czym martwić...

I chyba najwyższy czas wykorzystać swoje pieski na sąsiadów:)

żal piesów.. i więcej zmartwień z tego :-D
Jakbym miała kłucie w pachwinach czy w kroczu to bym się chyba mniej martwiła.. a mnie kłuje akurat tam gdzie mieszka Pindzia.
Tłumacze sobie, że może jej ciasno i se lokum powiększa?
Na szczęście za 2 dni się może dowiem.

Co to dziada mojego to i kwiatka się nie doczekam :nerd: ale nauczyłam się już, że on swoje uczucie okazuje na co dzień, pomocą, uczynnością czy amorami w nocy :-D
Ponoć prawdziwi faceci (co nie znaczy, że Ci wylewni nie są prawdziwi :-D) właśnie tak okazują uczucie..
 
w ogóle on, jest identyczny jak z tego kawału o żonie, na którą mąż po latach zupełnie już nie zwracał uwagi. Ona starała się dla niego pięknie wyglądać, zmieniała fryzurę, makijaż - a on nic. Pewnego dnia zdesperowana żona wita męża z założoną maską gazową. Mąż nic, zero reakcji. Siada przy stole, żona podaje zupę, a mąż po chwili mówi znad talerza: "Kochanie, zgoliłaś brwi?".
 
reklama
Akutan No wiesz moj maz nie jest zly ale moglby miec czasem jakies przeblyski, ja mam wiecej kg na plusie;/,
Absolutnie nie chciałam by zabrzmiało to, że jest zły. Tylko o to że taki "typ". A to, że masz więcej na plus to pewnie dlatego że my powoli kończymy 5 miesiąc a ty już 6:D

Marcelinaa- oj współczuję Ci, pewnie też bym zagotowała jakby mi sąsiedzi robili takie rzeczy. Ale faktycznie trzeba być mądrzejszym i się nie stresować jak i tak w ten sposób nic nie zdziałamy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry