reklama

Sierpniowe mamy 2019

reklama
Co do nacinania... wiadomo, że każda z nas wolałaby tego uniknąć, jednak myślę, że w razie potrzeby lepiej naciąć niż jak miałybyśmy pęknąć...
Pewnie, że lepiej jak natną niż ma samo pęknąć...

Mnie to tam pokroją (cc) i coraz częściej sama siebie uspokajam, bo dostaję jakiejś paniki jak o tym myślę. Tym bardziej, że zaczęłam sobie zdawać sprawę, że to jeszcze tylko dwa miesiące! :szok:
 
Trochę zmienię temat i zadam pytanie.

Czy jak kupiłyście łóżeczko to czy też tak długo było je czuć nowością/farbą?
My nasze skręciliśmy w sumie prawie 2 tyg temu i dalej je czuć...
Mam też taką dużą piłkę fitnessową, która leży koło tego łóżeczka i w nocy musiała przeturlać się trochę i dotykała łóżeczka. Rano odbiły się na niej paski farby z łóżeczka...
Napisałam do sklepu to twierdzą, że to jest farba wodna, ekologiczna i bezpieczna dla dziecka, że nigdy nie spotkali się z czymś takim i w sumie oferują wymianę lub zwrot, ale zastanawiam się czy tak nie jest z każdym łóżeczkiem, bo pewnie wszystkie są pokryte taką farbą wodną.

Co myślicie?
 
Trochę zmienię temat i zadam pytanie.

Czy jak kupiłyście łóżeczko to czy też tak długo było je czuć nowością/farbą?
My nasze skręciliśmy w sumie prawie 2 tyg temu i dalej je czuć...
Mam też taką dużą piłkę fitnessową, która leży koło tego łóżeczka i w nocy musiała przeturlać się trochę i dotykała łóżeczka. Rano odbiły się na niej paski farby z łóżeczka...
Napisałam do sklepu to twierdzą, że to jest farba wodna, ekologiczna i bezpieczna dla dziecka, że nigdy nie spotkali się z czymś takim i w sumie oferują wymianę lub zwrot, ale zastanawiam się czy tak nie jest z każdym łóżeczkiem, bo pewnie wszystkie są pokryte taką farbą wodną.

Co myślicie?
Może od tego upału się ta farba roztapia ... albo było świeżo malowane. Farbę zwykle czuć jaka by nie była zawsze tak nowością.
 
Trochę zmienię temat i zadam pytanie.

Czy jak kupiłyście łóżeczko to czy też tak długo było je czuć nowością/farbą?
My nasze skręciliśmy w sumie prawie 2 tyg temu i dalej je czuć...
Mam też taką dużą piłkę fitnessową, która leży koło tego łóżeczka i w nocy musiała przeturlać się trochę i dotykała łóżeczka. Rano odbiły się na niej paski farby z łóżeczka...
Napisałam do sklepu to twierdzą, że to jest farba wodna, ekologiczna i bezpieczna dla dziecka, że nigdy nie spotkali się z czymś takim i w sumie oferują wymianę lub zwrot, ale zastanawiam się czy tak nie jest z każdym łóżeczkiem, bo pewnie wszystkie są pokryte taką farbą wodną.

Co myślicie?
Są takie farby....ale wg mnie coś długo śmierdzi...hmm...a może wystaw na dwór/balkon??
Może poszukaj w necie o tym produkcie, może ktoś miał podobny problem...

Jakie masz łóżeczko??
 
reklama
Są takie farby....ale wg mnie coś długo śmierdzi...hmm...a może wystaw na dwór/balkon??
Może poszukaj w necie o tym produkcie, może ktoś miał podobny problem...

Jakie masz łóżeczko??
Nie mam balkonu. Mieszkam w bloku. Niestety nie mam możliwości wystawienia go na dwór.

A łóżeczko takie:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry