reklama

Sierpniowe mamy 2019

reklama
Czy to normalne, że mam czasami taki napięty, twardszy brzuch? Jak leże to raczej nie, raczej przy chodzeniu.
Jestem w 33tyg + 4. Mówiłam o tym mojej gin na ostatniej wizycie, ale akurat brzuch był miękki, mówiła że nie ma się czym martwić jeśli brzuch się "nie stawia" ale jakoś mi to spokoju nie daje :D
 
Co do wód płodowych... Nam z kolei na szkole mówili, że jeśli nie są zielone i nie pachną brzydko, to na spokojnie mamy czas, lepiej przeczekać, aż zaczną się regularne skurcze do 3 - 5 minut i wtedy ruszyć. Jak przyjedziemy za szybko, to właśnie często się to kończy wywoływaniem porodu...
To tak z teorii, bo doświadczenia to nie mam absolutnie żadnego :)
 
Czy to normalne, że mam czasami taki napięty, twardszy brzuch? Jak leże to raczej nie, raczej przy chodzeniu.
Jestem w 33tyg + 4. Mówiłam o tym mojej gin na ostatniej wizycie, ale akurat brzuch był miękki, mówiła że nie ma się czym martwić jeśli brzuch się "nie stawia" ale jakoś mi to spokoju nie daje :D
To są fizjologiczne skurcze braxtona hicksa. Zupełnie normalne, macica ćwiczy do porodu.
 
Ja jak chodzę to mam brzuch jak skala. Luzik - jesli nie masz typowego dla skurczy twardnienia, to spokojnie. Kiedyś twoja macica musi poćwiczyć by zaś w odpowiednim momencie wiedzieć co robić ;)
 
U mnie raz twardnieje, raz jest luźny. Nie umiem chyba rozróżnić czy to coś poważnego czy nie. Nic mnie nie boli przy tym tylko czuje że brzuch jest napięty i ciężki. Położę się wygodnie i się rozluźnia.
 
reklama
U mnie raz twardnieje, raz jest luźny. Nie umiem chyba rozróżnić czy to coś poważnego czy nie. Nic mnie nie boli przy tym tylko czuje że brzuch jest napięty i ciężki. Położę się wygodnie i się rozluźnia.
Oj, uwierz mi, że jakby było poważne to byś wiedziała. Ja mam bardzo bolesne skurcze, przy tym biegunke, cały brzuch bardzo twardy i boli. To są złe skurcze. To o czym Ty piszesz to normalne skurcze, prawidłowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry