reklama

Sierpniowe mamy 2019

reklama
No miało być sierpniowo, wyszło lipcowo. Nela, 3250g i 55cm. Urodzona o 23:25. Było cholernie ciężko, cały czas pod ktg bez znieczulenia... Ale już po. Jestem dumna, że dałam radę, chociaż nie ukrywam, że gdyby była możliwość, to bym brała znieczulenie.
O jeju, gratulacje! Tak zazdroszczę, aż się popłakałam. U mnie nic. Piękna córeczka.
 
Gratulacje dziewczyny, tak się cieszę że wy już po :) macie swoje pociechy obok...
a ja po ktg i mamy skurcze ale czekamy narazie na termin 07.08, chciałabym żeby już był z nami nasz synuś... odliczam dni....
 
reklama
Byłam u lekarza dzisiaj. Na ktg nic, w badaniu nic. Lekarka powiedziała, że przez najbliższy tydzień nie sądzi, żeby coś miało się wydarzyć. Także 11.08 mam się kłaść na wywołanie. Mój mąż 12.08 musi wrócić do pracy także niewiadomo czy wogole będzie. Do 10.08 tylko mogła mi przedłużyć zwolnienie, a potem mam załatwiać macierzyński. Nie wiem w jaki sposób, jak wtedy przedszkole w którym pracuję jest zamknięte wtedy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry