No to samodzielny egzemplarz ci sie trafił :-) Piotrek jak był bardzo malutki to bez problemu zasypiał sam, normalnie go kładłam wieczorem do łóżeczka, czasem jeszcze karuzelką się pobawił i usypiał, ale odkąd zaczął sam wstawać w łózeczku no to juz w towarzystwie usypia ;-)
mój syn mnie dziś zadziwia... normalnie w szoku jestem

poszedł normalnie spać o 21, obudził się po 7, stoi w łóżeczku cały uchachany, nie podeszłam do niego od razu, bo poleciałam siusiu

wracam a on znów śpi

obudził sie 8:10, pobrykał do 8:30, zrobiłam śniadanko, ładnie zjadł i o 9 znów usnął

Spał do 11, a teraz o 14 znów usnął

normalnei nie wiem co jest grane... Gdyby się wczesniej gdiześ uderzył to az stresa bym miała, ale raczej oki wszystko, ot przytulasek moze dziś jest wiekszy niż zwykle ;-)