Kasro- jeśli pierwsza noc poszła super to pewnie, próbuj dalej!!! Może to dla Karolinki akurat ten "dobry moment" na odzwyczajenie od smoczka

Ja też od czasu do czasu próbuję nie dawać ale ostatnio doszłam do wniosku że nie będę go męczyć

Np nie chcę żeby płakał godzinę albo i dłużej przed snem tylko dlatego że ma potrzebę ssania ;-)Oczywiście próbować będę dalej aby nie przegapić momentu gdy obejdzie się już bez niego... W dzień też u nas smok w odstawce, w trakcie zabawy w ogóle, tylko do uśnięcia

Jak tylko uśnie, to albo sam wypluwa albo ja wyjmuję i juz. No a za radą ewuli w 9 miesiącu moje próby będą wzmożone ale gdy nie będize jeszcze gotowy to trudno. Powiem szczerze że mam dość wyrzucania sobie że robię źle dając smoka, bo moglibyśmy mieć o wiele większe problemy a ich nie mamy... Nie można mieć wszystkiego ;-)
ewula- ja też mam taką cichą nadzieję że uda nam sie przed skończeniem przez małego roczku

Co do drzemek, to u nas róznie bywa... Od paru dni śpi trochę więcej w dzień, co na szczęście nie ma wspólnego z gorszym spaniem w nocy :-) Co do sposobów usypiania to ja raczej nic nie robię

Po prostu gdy małemu chce się spać (od razu po nim widać), co zresztą następuje po wielkich wyglupach i zabawach na podłodze

to wkładam go do krzesełka do karmienia z najniżej opuszczonym oparciem, mówię do niego że teraz musimy sobie odpocząc itd, pomruczy sobie trochę i usypia (ze smokiem

). Wtedy ja go przekładam do łóżeczka

Podczas kołysania w wózku też momentalnie usypiał ale zrezygnowałam z tego sposobu... I w ogóle zauważyłam, że właśnie gdy próbowałam go usypiać kołysankami lub głaskaniem to o wiele oporniej to szło

Było to dla niego sygnałem do zabawy ze mną itd... On jest typem który potrzebuje świętego spokoju do uśnięcia a nie rozpraszającej go mamy

Sam sobie tak śmiesznie mruczy ciągle w tym samym rytmie, gdy kiedyś próbowałam go naśladować i mruczeć tak samo (myślałam że to mu pomoże itd) to mnie wyśmiał

i był koniec spania ;-)Co do godzin to w większości przypadków między posiłkami zdarza się jakas drzemka, czasem krótka np 15 min ale jest. Rzadko wytrzymuje od jednego posiłku do drugiego bez jakiejkolwiek małej drzemki. Stałych godzin raczej nie ma

Czasem przed obiadem jest dłuższe spanko, czasem po obiedize... różnie ;-)