A to pech, szkoda, że jej nie uprzedziłaś, ale tak to jest z babciami, moja teściowa też zawsze chce małemu ładować na siłę smoczka, nawet jak go nie tolerował. Ostatnio nawet tak próbowała go uśpić w dzień - na rękach próbując wcisnąć mu smoka, bo chciała nam udowodnić, że zaśnie bez cyca, ale ten dał jej niezłą szkołę i się poddała.
Tak więc u nas pierwsza drzemka na spacerku w wózeczku koło południa a druga ok 16 przy cycu. Jak zostaje z tatą to nie śpi po południu. :-( Próbowaliśmy go inaczej usypiać, ale tak płakał, że nam było go szkoda. Tyle jego, co sobie pocyca. A na wieczór zazwyczaj pocyca i sam wstaje do odbicia a potem muszę go położyć na brzuszku i zasypia z cycem albo smokiem. Na szczęście zaraz go wypluwa. Dałam mu wczoraj kaszkę na kolację, pobudki bez zmian: zanim poszłam spać 2-3 gdzies o 22-23 i 1, a potem dopiero 5:30-6 i 9. Dla mnie OK, tylko mógłby lepiej spać jak my nie śpimy.