reklama

Sposoby na zasypianie

mojemu Maksowi tez nocki się w miarę unormowały - budzi się co 3 godziny jak w zegarku - potem 20 min karmienia i powrót do kołyski

a wczoraj wieczorem sukces - poraz kolejny mój synek zasnął sam w kołysce!!!!! - zostawiłam go z otwartmi oczkami samego czekając aż za 5 min zacznie alarm - ale jak weszłam do pokoju za 5 min to spał ::) ;D - kochany - mógłby tak codziennie a nie raz na tydzień
 
reklama
moj w nocy przeszedl sam siebie kimal od 22 do 6.30 :o
musialam biedaka obudzic bo mi cycki by eksplodowaly.....................

nie uwierzycie przy czym moj zasypia-jak mu rowerek robie ;) tak mu girkami robie zeby brzusio byl mieciutki i moment spi ;D
 
ja to juz nie wiem co zrobic aby Zuzie uspic.... :-[
wszystkie metody tutaj opisane przez was odpadaja, nawet kapiel nie pomaga poniewaz po niej jest jakas rozbudzona :P zasypia nam dopiero ok 24-1 w nocy a my razem z nia z wyczerpania ;)
 
u nas kąpiel działa rewelacyjnie - Krzyś kapie Agatę codziennie o 21, potem ja ją karmię, zawijam w rożek, odkładam do łóżeczka, włączam karuzelkę i... nie mamy dziecka na kilka godzin ;)
w dzień bywa różnie ze snem...Agata uwielbia zasypiać na moich rękach albo Krzyśka, potem odłożona delikatnie do łóżeczka albo wózka śpi 2-3 godziny
spacer działa na nia usypiająco, odkłądam wrzeszcząca do wózka, wyjeżdżam na klatkę schodową, w windzie Agata już śpi :D
 
a ja musze sie dzisiaj pochwalic. po kapieli byl cyc potem odlozylam moja Zuze do lozeczka z otwartymi oczkami i po chwili juz zasnela :) :) :) :)
zobaczymy jak pojdzie nam jutro ;D ;D ;D
 
Od trzech dni Jaś skrócił sobie swoje spanko po kąpieli z sześciu do czterech, góra czterech i pół godziny. Hmmm, czyżby to przychodził okres zwiększonego zapotrzebowania na nocny pokarm.
 
Pytia a jak tam Twój synek z brzuszkiem??? unormowało się już?? bo moja Iga tak się pręży i napina że to ją potrafi z najgłębszsego snu wybudzić :( i czasem żeby zrobić kupkę, męczy się z przerwami kilka godzin..nie mam pojęcia jak jej pomóc..najczęściej zasypia na moim brzuchu i to ją trochę uspakaja, choć i tak się rzuca..nie wiem czy to normalne, lekarka twierdzi, że tak. A mi szkoda maleństwa..nie pisząc już o tym że dłuższe spacery też odpadają, bo co chwila ją muszę brać na ręce..
 
Kasianka, u nas jest dużo lepiej po Lefaxie. Ale też bywają dni, że Jaś pręży się i płacze, wtedy pomagam mu rureczką. Popuści go natychmiast i jest ok. No i dużo noszę go w pozycji brzuszkiem do ziemi. Uwielbia to.
 
reklama
pytia jaką rureczką pomagasz. Ja już myślałam że na pogotowie pojadę jak mały płakał bo kupki nie mógł zrobić. Suszarkawtedy pomogła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry