Kurcze u mnie wszystko pod wiatr szło. Po urodzeniu mojej córki moje małżeństwo przez 3 lata było ekstremalnie trudne, w czwartym roku był kryzys, prawie rozstanie a teraz po tym wszystkim, co prawie nas zniszczyło, jesteśmy szczęśliwi i silni.
Ale 3 lata temu miałam dobra i spokojna pracę, idealna na kolejny macierzynski. Jak ulozylam sprawy prywatne, małżeńskie i postanowiliśmy o dziecku praca dołożyła mi hiper stresu, co bardzo przeszkadza w zajsciu, w maju byłam w ciąży i było poronienie, a teraz od nowa... Jak stracę pracę lub zmienię i zacznę od okresu próbnego i będę w ciąży to będzie finansowo mega trudne. Ciągle coś. Właśnie skończyłam 40. Z dnia na dzień szansę maleją. Staram się nie szarpać z losem, ale chcę wykorzystać jeszcze ten czas. Może mam jeszcze 3 cykle i koniec starań...