reklama

Staraczki - 2 połowa 2019

Pierwsze co chciałam napisać to bardzo ale to bardzo współczuję Ci tego co przeżyłaś, dzielna kobitka jesteś i trzymam kciuki, aby los ci to wynagrodził tak jak sobie marzysz...
Po drugie, każdy robi jak uważa....
Po trzecie nikt się nie kłócić, a nawet jak tak, to dobrze, dziewczyny walczą!!!!!
Po czwarte proszę nie odchodzi zostań z nami, twoja wiedzą i ty jesteś nam tu pottzebna
Dziewczyny miłego dnia i owocnych starań i II kresek wszystkim oczekujący!!!
Dziękuję za miłe słowa i masz całkowita rację.

Ale ja się nie staram więc co ja będę wam tu wątek zasmiecac.
 
reklama
Przestań, nie wygłupiaj się. Przecież dziewczyny nic takiego nie napisały, tylko to,ze każdy przypadek inny. Każdy szanuje także Twoje zdanie :) Nie ma co odchodzić. Tyle tu dziewczyn, wiec tez tyle zdań...i... tyle hormonów,które nad nami biorą górę,ze nie ma co brać tak do siebie każdej wypowiedzi.
Tak to prawda tyle ile dziewczyn tyle zdań. Ale kochana ja się już nie staram o dziecko więc po co mam w tutaj wątek zasmiecac.
 
Dziewczyny powiedzcie bo nie wiem, po co bierze się acard w ciąży? Zawsze mi się on kojarzył z lekami na serce.
Rozrzedza krew, pomaga bodajże w zagnieżdzeniu i otrzymaniu zarodka. Kobiety które mają problem bodajże z genami i utrzymaniem ciąży powinny brać acard, a potem chyba jeszcze inne lekarstwa, jak potwierdzą ciąże. Tu w tym wypadku potrzebna jest dobra diagnostyka, ale też nie jestem pewna w 100% czy ja to dobrze zapamiętałam....
 
Rozrzedza krew, pomaga bodajże w zagnieżdzeniu i otrzymaniu zarodka. Kobiety które mają problem bodajże z genami i utrzymaniem ciąży powinny brać acard, a potem chyba jeszcze inne lekarstwa, jak potwierdzą ciąże. Tu w tym wypadku potrzebna jest dobra diagnostyka, ale też nie jestem pewna w 100% czy ja to dobrze zapamiętałam....

Wszystko co napisały dziewczyny się zgadza. Dodam tylko, ze ja przed zajściem w ciąże nie wiedziałam ze mam problem z genami ( wynik zbiegł się z wiadomością o ciąży)...a acard brałam już wcześniej bo mam hashimoto. Wiec przy hashimoto tez zalecany.
 
reklama
Zrezygnowałam. 4 strata mnie dobila do szczednie. Nie mam siły już nie wiem gdzie jest problem i już raczej mnie to nie interesuje.
Ojej ja jednak i tak będę trzymać kciuki, bo znam przypadki gdzie koleżanki były bezpłodne albo tak jak ty poroniły, a sie udało i to z niejednym dzieckiem.
Ja też już się nie łudze, że teraz po poronieniu mi się uda, ale próbuję..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry