reklama

Staraczki - 2 połowa 2019

reklama
Moje tsh za to szaleje. Mam niedoczynność, po wykryciu i rozpoczęciu przyjmowania euthyroxu miałam ok 1,9 i zaszłam w ciąże. Po poronieniu (i oczywiście zmianie dawek) miałam w okolicy 0,3-0,4, wiec dawka dodatkowo została ponownie minimalnie zmniejszona. A teraz nagle wywaliło mi na 7,77 :( ft3 i ft4 w normie. No i znowu słabo jeżeli chodzi o starania :/
 
Powiem Wam jedno och*jec idzie z tym wszystkim.
Moje tsh za to szaleje. Mam niedoczynność, po wykryciu i rozpoczęciu przyjmowania euthyroxu miałam ok 1,9 i zaszłam w ciąże. Po poronieniu (i oczywiście zmianie dawek) miałam w okolicy 0,3-0,4, wiec dawka dodatkowo została ponownie minimalnie zmniejszona. A teraz nagle wywaliło mi na 7,77 :( ft3 i ft4 w normie. No i znowu słabo jeżeli chodzi o starania :/
 
Super, wygląda to na dobrze wykorzystany cykl. jak to mowi moj szef, well done! ;)
Ja mierzyłam owu od 11dc do 18dc i nie miałam pozytywnego wyniku. Jajnik mnie pobolewał raz czy dwa, raz jeden raz drugi ale zadnego wzrostu LH nie zaobserwowałam na tych samych testach.

Czekam z tobą i trzymam kciuki mocno. Mój termin to 4 listopada. Teoretycznie 5tego test. Ale moja @ jak ma przyjść to nie spóźni się nawet o minutę ;-) I skoro LH nie urosło to nie mam co się łudzić......

W kolejnym miesiącu w dni płodne mój m jest w Hiszpani. I zastanawiam się czy lecieć z nim, czy olac cykl.... Masakra.... :)
Lecieć z nim! Co do @ moja tez się nawet minuty nie spóźnia. Co niedziela, co 28 dni o 5 nad ranem. Jest zawsze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry