reklama

Staraczki - 2 połowa 2019

reklama
Dzisiaj wyszedł mi pozytywny z pierwszego moczu o czułości 10 i zrobiłam po 9ej jeszcze 25 ale tam to niby coś ale nic więc wywaliłam i pojechałam na betę. Wczoraj moja głowa też już niby coś widziała ale takie urojone bardziej ;)

Mało tego.. Szyjki dotknąć nie mogę, śluzu tyle, że potrzebowałam wkładki.. Gdyby nie ta beta to chyba już bym spodnie ciążowe zamawiała bo wszystko jest tak jak powinno być ehhh
Nie dość, że sobie wierzyć nie mogę to teraz jeszcze testy mnie okłamują i nie żaden nołnejm tylko Nordtest .
Hmm a może jeszcze za wcześnie na betę? Kurcze sama nie wiem. Bo wszystko wskazywało na ciążę aż nie chce się wierzyć że beta nie wyszła.
 
Moje testy to też był cień cienia. Pierwszy to po prostu prawie nic nie widać, zdjęcie jest podrasowane. Obydwa testy robione przed terminem spodziewanej @. A dzień po to już trzecie zdjęcie.
IMG_20190921_150644.jpeg
IMG_20190922_072625.jpeg
IMG_20190924_065200.jpeg
 
reklama
Hmm a może jeszcze za wcześnie na betę? Kurcze sama nie wiem. Bo wszystko wskazywało na ciążę aż nie chce się wierzyć że beta nie wyszła.
Jeśli w krwi nie ma bety to skąd się w moczu wzięła i ten progesteron :/ Ja to się teraz boję, że to jakieś raczycho czy inne okropieństwo.
Prdle po co mi to było ;( Ciekawość to 1 stopień do piekła!
Teraz o ciąży dowiem się na porodówce!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry