Wow, cykle 25 dniowe, super masz

ja 28 dniowy miałam raz w życiu. W okresie wakacyjnym 37-40 dni. Owulacja około 20 dnia więc jak to ktoś na pocieszenie powiedział mi kiedyś: o to Ty w ogóle masz mniej szans na ciążę w ciągu roku.
Niestety druga połowa cyklu ma to do siebie, że nastrój się pogarsza. U mnie potęguje go jeszcze chyba duphaston.
Co do objawów to już tyle razy miałam ciążowe, że w ogóle się z nimi nie sugeruje. W czerwcu gdy byłam w ciąży ból owulacyjny się wydłużył, później miałam mega wzdęcia a potem bolał brzuch jak na okres. Piersi zawsze bolały od owy a wtedy na parę dni przed planowanym dniem miesiaczki i śmierdziało mi okropnie wino i spaliny okropnie mnie dusiły.
Ale przed miesiączką też często przeszkadzają mi zapachy... Zwariować idzie.