reklama

Staraczki 2014 :)

Karla, mogę napisać :) Nie będą się odzywać, bo i tak się nie odzywają od miesiąca (dzisiaj mija miesiąc). Mieszkałam przez długi czas z teściami, a oni mnie nienawidzą. Teściowa nie chciała abym brała ślub z jej synek. Ale mnie ona nie obchodzi. Zaraz 5 lat będzie jak jestem z moim M :) Dla mnie on jest najważniejszy, a nie jego rodzina ;)

Oluś, mam nadzieje że się szybko za klimatyzujemy :)

Kochana ja tez mam z tesciani roznie. Tez nie jestem wymarzona zona fla ich synka. Mam nadwage. I mam swoje zdanie. Nie jestem taka jak moja tesciowa ze chodze i sprzatam za mezem. A oni uwazaja ze skoro on pracuje to powinam ja robic kompletbie wszystko. Niestety u nas jest rownouprawnienie. Robie wiecej bo nie pracuje ale moj D tez ma obowiazki. Ale wlasnie o ti sie klocimy.
 
reklama
Karla- mi się też podobały te wszystkie duże drzwi-okna tarasowe, dopóki nie musiałam ich pierwszy raz umyć :dry: Wszyscy goście uwielbiają siedzieć przy naszym stole, bo za oknem jest piękny widok- las i pola. Na TV mało kto patrzy mimo, że stoi obok :tak: Wow- ale super, że dostaliście dom! Ja to bym na kolanach dziękowała, za taki prezent. A urządzanie to już tylko sama przyjemność, no powiedz (pomijając wiercenie, cekolowanie, itp...) dla efektu końcowego jest warte! :-D
 
Ostatnia edycja:
Anula pewnie ze sama przyjemnosc. Ale tez nie na wszystko jest kasa.

Minusem domu jest to ze bedziemy na jednym ogrodzie z tesciami.wrrr....ale teraz mieszkamy pare domow dalej wiec na jedno prawie wychodzi
 
Karla- my też nie mamy kolorowo. Wybudowaliśmy się po sąsiedzku w jednej linii za moimi teściami. Ale mnie spotkało to szczęście, że zarówno Teść jak i Teściowa są wspaniałymi ludźmi, i nawzajem się szanujemy, wiec i łatwo nam żyć w sąsiedztwie. A jeszcze powiem Wam, że mieliśmy do wyboru wybudować się na działce w roznych miejscowościach i oboje z M., swiadomie wybraliśmy te po sąsiedzku Teściów w ich miejscowosci.
 
Anula tesciowie tez sie czasem przydaja. Jakos tez sie z nimi pomimo wszystko dogaduje. Mam tylko nadzieje ze nie zaczna sie wtrscac w nasze zycie. Bo moj D troche taki synus rodzicow. Przyklad jak ja powiedzialam ze do salonu w nowym domu lepiej kupic nowa kanape to zostalam zjeb*** ze po co ta jest ladna i szkoda kasy. Wczoraj D wraca od rodzicow i mowi ze w sumie to gafal z tata i kupimy nowa kanape. Haha myslalam ze padne zjebke dostal i tyle. To mnie troche wkurza . Ale nie daje sobie wchodzic na glowe.
 
Karla- hihi! Ja też zawsze ostro stoje przy swoim zdaniu. Kurcze no trzeba przyjąć czasem taka postawę, bo wszyscy zaraz wykorzystają słabość i na głowę Ci wejdą. Moja Teściowa bardzo nie była za tym, abym w salonie i jadalni kupowała ciemne panele. A ja zawsze marzyłam o takich ciemno-czekoladowych. I co- zrobiłam po swojemu, a Teściowa bardzo chwali teraz mój wybór i mówi, że bardzo ładne to wygląda u nas :dry:
I jak tu Teściową czasem zrozumieć, hihi...
 
Karla, ja też nie pracuje tylko mój M, a ja siedzę w domu z dziewczynkami. To też często przeszkadza moim teściom. U nas tak jak u Ciebie, równouprawnienie. Rozmawiałam nie raz z M i tak ustaliliśmy. Ja się zajmuje dziewczynkami jak on pracuje i sprzątam, gotuje, a jak on jest w domu, to mi pomaga i jest dobrze :)
 
Olusia a to jest gr zamknięta? chodzi mi o to że mam na fb ludzi z pracy i nie chciałabym żeby się dowiedzieli że staram się o dziecko...
ja pod koniec urlopu to już tęsknię za pracą :D

Aschlee powinny być na medycynie i pokrewnych kierunkach testy z empatii...

Maluś fajnie że już jesteście na swoim :) dzieci powoli się przyzwyczają :)

Karla fajny pomysł z bilardem, idealny na imprezy :)

Anula tak patrzę na zdjęcia które wklejasz i powiem Ci że zazdroszczę takiego domu!

ja dostałam to mieszkanie od Rodziców [tzn kiedyś je na mnie przepiszą, chyba ;P] G ma swoje od Rodziców też w Wawie ale tamto wynajmuje, jest mniejsze, to nasze [moje] ma 70m2 i 3 pokoje, więc jest gdzie zakładać rodzinę :) nie chcieliśmy się przeprowadzać jak np pojawi się dziecko bo tamto ma chyba 53m2 i dwa pokoje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry