• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
Młoda Mama nie cytuj każdego postu tylko odpowiadaj bo się źle czyta.
Ja chodzę na basen - ten sport nawet w ciąży jest wskazany więc na pewno nie szkodzi
i chodzę na fitness na TBC i Tabatę- jak zajdę w ciąże to tabatę muszę odpuścić bo to jest
bardzo intensywne:-) natomiast TBC nie zamierzam brzuszków tym bardziej do póki dam rade będę ćwiczyć.
W najgorszym razie pójdę na jogę

Mnie się czyta wygodniej, bo od razu widać do czyjej wypowiedzi odnosi się odpowiedź.
 
KasikP - to zapiszę się na basen. Tylko ja słabo pływam, znaczy wolno. Pomyślę, pomyślę, bo w sumie mi się przytyło w ciągu miesiąca więcej niż przed ostatni rok... co chwile jakieś wesela, imieniny, urodziny i wszędzie się tylko jadło i siedziało i jadło.. a ile słodkiego było :)
 
Laseczki, otwierać wina! :-)
W towarzystwie lepiej smakuje.
Kasik- nie ma się nad czym zastanawiać!, otwieraj wino, takie jakie lubisz i delektuj się smakiem.:-p Potowarzysz mi , a ja Tobie.:-D

Ewelka- baw się dobrze!
 
Dziewczyny, ja też się odchudzam. Chodzę na siłownię i fittness, ale też jestem na diecie ułożonej przez p. dietetyk. Schudłam 15 cm od stycznia. I już więcej nie chcę.
 
reklama
A tak w temacie wina, to mi się przypomniało, że moja mama jakoś miesiąc po ślubie mi dała wino i ja chciałam od razu otwierać, a ta do mnie "nie, nie, nie ty się tego nie napijesz, to się otworzy dopiero jak będziesz rodzić" i podała mojemu mężowi by schował i tak to wino czeka i czeka na takim stojaku na komodzie, bo kilka tygodni później jeszcze stojak pod to wino przyniosła. I własnie tak teraz na to wino patrze i aż mam ochotę, bo to jedyne słodkie w tym domu, bo 3 mamy ale to wytrawne, a ja akurat na nic wytrawnego ochoty dzisiaj nie mam. A w ogóle w temacie tego wina to jak mi je dawała to jeszcze wyszła taka komedia "to ty nie jesteś jeszcze w ciąży", no to jej tłumaczymy, że nie, a ona taka wielce zdziwiona, że po co taki pośpiesz ze ślubem był i w ogóle... jeszcze nas zje...bała, że sobie nadziei na wnuka narobiła a tu lipa, bo my wtedy nawet jeszcze o staraniach nie myśleliśmy, chcieliśmy się sobą nacieszyć, remont zrobić najpierw, a nie od razu dziecko. To jak jej wyjaśniliśmy nasze powody dla których odkładamy starania, to już w ogóle na nas focha rzuciła, ale szybko jej minęło.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry