Spark
Fanka BB :)
Nie da się w prywatnej :/ a ja zdjęć nie mogę tu dodawać bo jakiś błąd mi wyskakuje :/Nie korzystam z fb [emoji20] a może jakoś w prywatnej wiadomości?
Napisane na HUAWEI CAM-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie da się w prywatnej :/ a ja zdjęć nie mogę tu dodawać bo jakiś błąd mi wyskakuje :/Nie korzystam z fb [emoji20] a może jakoś w prywatnej wiadomości?
Napisane na HUAWEI CAM-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
nie mogę zacytować i wiadomości nie chciały iść.Duzo sily dla taty, moja mama tez miala raka pluc.. Niestety odeszla przez zaniedbanie lekarzy...Dzięki za radę !!!
![]()
Dziękuję kochana[emoji7] widać że wzrasta.unkażdego to indywidualna sprawa zależy tez jaka masz przed owu
no wzrasta ale tak to jest że nagle może spaść wiec wiesz....
Mieszkanie socjalne ale jak je dostalam wymagalo gruntownego remontu. Zaczal go moj ex (z zawodu wykonczeniowiec) ale niedokonczyl i tak sie juz bujam 3 lata z na w pol zrobionym mieszkaniem. Powoli sobie wszystko robie, to co umiem zrobic, ale np. elektryki nie umiem i sie jej boje.Też czytałam :-) kurcze, u nas tutaj taka fajna atmosfera, mimo że tyle nas jest. Jak byłam 7 lat temu w ciąży na innym forum też było nas kilkanaście i NIGDY nie było spiny, ani jednej. Każda się mogła wygadac, czulysmy się prawie jak rodzina. Nie kumam tych jazd...
Tak na dobrą sprawę, to czasy nie mają nic do rzeczy. Ja uważam, że zaznajamianie dziecka z pieniądzem i jego wartością już od małego to bardzo dobra decyzja. Prawda jest taka, że kiedyś jak dostawałam 2-3 zł, jak byłam mała, to tak jak teraz te przykładowe 7 zł, bo wszystko jest droższe. Dla mnie super sprawa i chyba sama wprowadzę. Robiliście jakieś karty z zadaniami, czy jak?
Super! A to jest Wasze mieszkanie??
Ja tak myślę intensywnie, że jeżeli w tym miesiącu nie wyjdzie, to chyba odpuszczę jeden miesiąc lub dwa, bo będziemy urządzać mieszkanie od podstaw, trzeba będzie wszystko przewieźć, zamontować itp, to w ciąży byłabym bezużyteczna...
Pięknie to napisałaś :-)
Jest cień!
Pięknie [emoji8]
Wczoraj 36,61 a dziś 36,66 :-)
Napisane na E2303 w aplikacji Forum BabyBoom
Pieknoevnapisane i cala prawda.U mężczyzn to nie kwestia upośledzenia emocjonalnego, tylko sposobu przeżywania i wyrażania uczuć. My musimy wszystko rozłożyć na czynniki pierwsze, wypłakać, przemyśleć, znów przepłakać. Oni racjonalizują i szukają rozwiązania. Dlatego wydaje się, że ich nie obchodzi.
Mało, mają trudniej, bo kobieta ma prawo przeżywać i opłakiwać a mężczyzna nie. On ma być facet, ma być obrońcą i pocieszycielem. A jak ma pocieszyć i być oparciem drugi płaczący? My uczucia uzewnętrzniamy, oni nie bardzo mają jak, więc zwykle spalają je angażując się w rzeczy inne, np. więcej pracują. Z resztą same odbieramy im prawo do przeżywania- zobaczcie co się pojawia w wypowiedziach- bo on nie ma jak rozumieć, dziecko w ciąży to abstrakcja itd. Dziś mężczyźni są inni, tylko niestety często wymagania te co kiedyś- masz być twardy. Do chłopca- nie rycz jak baba itd
Starania to dla nich "super, więcej sexu" tylko na starcie. Potem czują się po prostu wykorzystani, bo sex jest na dni i godziny- musi być, bo dni płodne, określoną ilość razy w ściśle określonym czasie. Już nie liczy się on - Twój partner, liczy się nasienie i dziecko. Już nie ma sexu dla przyjemności i z miłości, jest sex "projekt dziecko". Jak nie wychodzi też jest stres, że może żaden ze mnie mężczyzna, bo nie umiem jej dać dziecka. Stąd też niechęć do badań- bo co jeśli na papierze będzie czarno na białym- jesteś felerny, to Twoja wina.
Mój mąż przeżył ze mną łyżeczkowanie, poród przedwczesny, kolejne poronienie, ciążę pozamaciczną. Ani razu nie uronil przy mnie łzy, choć widziałam napięcie na twarzy i szklisty wzrok. Pewnie płakał w domu, gdy byłam w szpitalu. I słyszałam jak płacze w nocy, odwrócony do mnie plecami, gdy myślałam że śpi.
Wiecie, co jest najgorsze? Że nikt, poza mną, nie spytał go jak się czuje, czy chce pogadać? Bo przecież strata ciąży, to strata kobiety. Co on tam może wiedzieć? Jeszcze nie miał świadomości że to dziecko, jeszcze go nie kochał, tego dziecka jeszcze dla niego nie było. Bzdura. Mało tego, kochał a nie miał z nim kontaktu, jaki ma kobieta, bo na początku dziecka nie czuć, ale poprzez objawy ten kontakt się nawiązuje i my to dziecko fizycznie mamy, oni nie.
[emoji173][emoji255][emoji322][emoji323][emoji173]