Magda36
Fanka BB :)
Najważniejsze że wszystko ok.Ja już po wizycie, zdjęć nie wklejam bo mam zdjęcie szyjki, aniołka i coś co przypomina dzidziusia ale nawet nie wiem która część ciała. Córka pozostaje córką .. wszystko OK, waży 329 g.![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Najważniejsze że wszystko ok.Ja już po wizycie, zdjęć nie wklejam bo mam zdjęcie szyjki, aniołka i coś co przypomina dzidziusia ale nawet nie wiem która część ciała. Córka pozostaje córką .. wszystko OK, waży 329 g.![]()
No właśnie ja cały czas przemyslan boje sie ze może być cos nie tak tyle się staralismy póki co cyce mnie bola ze się dotknąć nie mogę
Aaaahahaha no ze swoja dupa mam identyko [emoji23] ale ja zostawiam w spokoju poki co, niech sie rozlewaza to udom nie popuszcze! Ida na zabieg i niech lepiej sie odchudza na nim bo w domu mam tasak [emoji23]
Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Hehehe Hehehe masakra jakaś Śmieszne to wygladaHehehe Hehehe masakra jakaś
biegać nie mam ochoty, ani sił, ani czasu ;-) normalnie babcią się robię :-) zero ruchu - No moze prócz sprzątania leżaków w pracy po leżakowaniu :-)
Ja się boję chodzić na tak wczesne badania:/ ale to chyba przez to że przy pierwszej ciąży poleciałam jak na skrzydłach tak wcześnie i niby wsio było oki a jak na II wizytę poszłam z mężem to zamiast bijącego serca dowiedzieliśmy się że zarodek źle się rozwija i jest duże prawdopodobieństwo że poronię.
Od tamtej pory każda moja wizyta u gina z kolejnymi ciążami to był straszny stres.
Najchętniej z wizytą poczekałabym do 8/9tc. ale ze względu na wykonywaną pracę nie mogę.
ja sobie miesiąc temu kupiłam rowerek spiningowy (moje wieloletnie marzenie) z myślą o ładnej figurze na latoA teraz biedny poszedł w odstawkę bo ciąża wskoczyła na pierwsze miejsce priorytetów
Teraz mąż chodzi i się ze mnie nabija że nabyłam bardzo drogi wieszak na ubrania
Ale przynajmniej po porodzie będę miała na czym spalić tłuszczyk i wyrzeźbić pupę i uda![]()
Hehehe kocham tę logikę! Sprzedasz rowerek kupisz wózek [emoji23][emoji23][emoji23]Znam to - mnie maz miesiac temu na urodziny kupil zegarek fit opaske, bylam raz biegac i 2 razy cwiczylam z Chodakowska. Na tym koniec.
Rowerek sprzedasz i kupisz wozek![]()
Ja ze wzgledu na prace tez nie moge czekac - duzo lotow samolotem i czasami wychodze na produkcje do bardzo niezdrowego powietrza.
Stres w moim przypadku jest zawsze, najpierw czy bedzie zarodek, potem czy serduszko zapuka, potem czy do 12tc sie donosi, potem czy nie ma wad w usg genetycznym w 12tc, p9tem czy sie pzedwczesnie nie urodzi. Takie uroki matek - stres bedzie juz zawsze.
Ja sie ciesze ze bylam na usg ale strach mnie nie odstepuje, kazdy ruch jelit mnie stresuje. Mimo to wierze ze sie uda, dbam o siebie na tyle ze teraz juz nic ode mnie nie zalezy, tylko od malego wojownika.
W pierwszej ciazy moglam sie oszzedzac ile sie da, teraz z 5latkkiem jest gorzej. To jest przytulas, ciagle by chcial na rece, co noc do nas przychodzi...