reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

@ONAONAONA owszem wszystko się zmienia...jak bylam z ojcem Laury tow ogole nie myslalam o slubie, ba uwazalam ze to do zycia nie jest potrzebne, a teraz z M jeszcze niecale 10 mscy do ślubu :-) z tym że ja jestem z gatunku tych wiernych jak pies i zaznaczylam M na poczatku żeby dobrze sie zastanpwil bo raz że nie zamierzam całe życie żyć na kocią łapę, a dwa że jak dojdzie do ślubu to nie ma mowy o rozwodzie bo ja jestem zwolennikiem rozwiazywania konfliktów pokojowo czy rozmową, a nie że ludzie od razu idą na łatwiznę i się rozwodzą. Wiadomo są czynniki ktore nie pozwola rozwiazac konfliktu w inny sposob niż rozwód np zdrada. Ale zauważyłam dziwną tendencję ostatnio,pary rozwodzą się bo poszlo o jakąś pierdołę.

f2wlk6nllyt56xuu.png

201702250929.png
Bo wszystko sie zmienia..
 
reklama
Moja koleżanka po 2 miesiącach była zaręczona, po pół roku wzięli ślub a po roku im się bobo urodziło i jakoś się nie rozstali, nie pozabijali i kochają się jak na początku już 8 lat, więc długość związku chyba nie gra tutaj roli.

...marzenia mają wielką moc...
My z mezem jestesmy ze soba od 21maja 2014roku, tego samego roku 26lipca dowiedzielismy siw zemężem bedzie dzidzia. 21maja 2016 sie pobralismy dopiero i jakos zyjemy=) wszystko sieo uklada mieszkanie kupilismy autokupilismy staramy sie o drugie dzieckoa. Kochamy się. Zadna reguła.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry