marzycielko
Fanka BB :)
u nas fragmentacja dna jest w normieO matkowybacz.
Co do nasienia to u nas zlecone bylo plemniki z fragmentacja dna. Nie bylo tragedii i u mnie szukaliśmy i u mnie immunologia szwankowała.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
u nas fragmentacja dna jest w normieO matkowybacz.
Co do nasienia to u nas zlecone bylo plemniki z fragmentacja dna. Nie bylo tragedii i u mnie szukaliśmy i u mnie immunologia szwankowała.
ja mimo normalnej owulacji zawsze miala robiona iui na stymulowanym cyklu, przy dwoch stymulacjach mialam po jedenym pecherzyku a przy ostatniej stymulacji miała dwa pecherzyki i z kadazym razem miala podawany 24godz przed iui zastrzyk na pękniecie jajeczka ale moje tak szybko nie pękały i zawsze iui miala robiona na niepękniętym pecherzyku, teraz jedynie zaluje ze nigdy po iui nie bylam na wizycie zeby zobaczyc czy jajeczko napewo peklo w odpowiednim czasieNawet nie wiedziałam, wdrażam się w temat, u mnie dziś się rozkręca długo wyczekiwana miesiączka.
Ten cykl zaczynam z lamettą, macie jakieś doświadczenie ? Stymulacja to dla mnie całkowita nowość.
Miałam dokładnie 3 takie same przypadki. Tylko, że u nas zastrzyk podaje się 36h przed zabiegiem i nikt nie sprawdza stanu pęcherzyka - ani przed, ani po... :-(ja mimo normalnej owulacji zawsze miala robiona iui na stymulowanym cyklu, przy dwoch stymulacjach mialam po jedenym pecherzyku a przy ostatniej stymulacji miała dwa pecherzyki i z kadazym razem miala podawany 24godz przed iui zastrzyk na pękniecie jajeczka ale moje tak szybko nie pękały i zawsze iui miala robiona na niepękniętym pecherzyku, teraz jedynie zaluje ze nigdy po iui nie bylam na wizycie zeby zobaczyc czy jajeczko napewo peklo w odpowiednim czasie
u mnie sprawdzali przed sama iui ale po juz nie sprawdzaliMiałam dokładnie 3 takie same przypadki. Tylko, że u nas zastrzyk podaje się 36h przed zabiegiem i nikt nie sprawdza stanu pęcherzyka - ani przed, ani po... :-(
Ja trochę inaczej odpowiem na to pytanie..bo w sumie zaszłam w ciążę dosłownie chwilę po covidzie (oboje mieliśmy w tym samym czasie). Nie udało mi się donosić, bo w 9tc ciąża była zatrzymana..jednakże nie znam powodu poronienia. Nie badaliśmy przyczyny.Ja mam pytanie z innej beczki - czy któraś z Was przechodziła covid w początkowych tygodniach ciąży? Czy płód rozwijał się prawidłowo? Czy wszystko było ok? Wiem, ze nikt nie odpowie mi na 100%, ale chodzi mi bardziej o Wasze doświadczenia.
ja tez osobiscie znam przypadek w ktorym dziewczyna na poczatku ciazy zachorowala na covid i w 8 tygodniu niestety poroniła ale tez nie robiła badan na poznanie dokładnej przyczynyJa trochę inaczej odpowiem na to pytanie..bo w sumie zaszłam w ciążę dosłownie chwilę po covidzie (oboje mieliśmy w tym samym czasie). Nie udało mi się donosić, bo w 9tc ciąża była zatrzymana..jednakże nie znam powodu poronienia. Nie badaliśmy przyczyny.
Kochana może dlatego, że to wątek "staraczek"Dobrze, a czy któraś z Was przechodziła covida w tym początkowych tygodniach i mogłaby się podzielić, czy była szczepiona, jak przechodziła, jak się płód rozwijał?
Przepraszam, ale odpowiedzi powyżej nie dotyczą w ogóle mojego pytania![]()
Nie :-)Dobrze, a czy któraś z Was przechodziła covida w tym początkowych tygodniach i mogłaby się podzielić, czy była szczepiona, jak przechodziła, jak się płód rozwijał?
Przepraszam, ale odpowiedzi powyżej nie dotyczą w ogóle mojego pytania![]()