Ceonis
Fanka BB :)
Zazuu to jeszcze okres chyba maNiesłusznie [emoji23]
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Zazuu to jeszcze okres chyba maNiesłusznie [emoji23]
Zazuu to jeszcze okres chyba ma [emoji23]
Żaden. Ciagle mam z tylu głowy, ze pozytywny test to dopiero początek bardzo trudnej drogi i uwierzę, ze wszystko jest w porządku dopiero jak dostanę dziecko na ręce. Z pewnością strach nie opuści mnie przez całą ciążę. Ostatnio powiedziałam po prostu: chyba są dwie kreski, jadę na krewDziewczyny a jakie macie pomysły na powiedzenie partnerowi o sukcesie ?
ja jestem 6dcA jest tu może ktos 3 dni po okresie, albo chociaz parę dni przed owulacja?
Też chcę mieć synchronizację![]()
Ooo, ja 7, ale okres miałam 4 dnija jestem 6dc![]()
Tez 4Ooo
Ooo, ja 7, ale okres miałam 4 dni![]()
Piąteczka! Ja tezJa mam 2dc![]()
Koleżanka mamy brata miała okres w ciąży.Zazuu to jeszcze okres chyba ma![]()
No i tak właśnie bedzie !Też mam takie myślenie... A chciałabym tak jak na amerykańskich filmach: pozytywny test = szczęśliwa ciąża i zdrowe dziecko
Widzę że mój urodzinowy weekend będzie owocny nie tylko dla mnie i dla ZazuTez 4flo wylicza mi owu na 5 marca, zobaczymy co owulaki pokażą
Takie ciąże jak w filmach też się zdarzają. Moja przyjaciółka zaszła w pierwszym cyklu starań, pracowała dosyć długo nawet, żadnych objawów, nawet wymiotów nie miała i wszystko jest ok, bierze tylko kwas foliowy i chodzi na USG raz na 4-5 tygodni. Też bym tak chciała. Zero stresu... a ja? Po 8 poronieniach to od samych 2 kresek będzie ogromny stres czy się uda, czy dziecko żyje, USG i wizyty co 2 tygodnie, tona leków, zastrzyki, L4 prawie od początku i leżenie całą ciążę... i tak do końca... czasami człowiek się zastanawia za jakie grzechy taki los?...Też mam takie myślenie... A chciałabym tak jak na amerykańskich filmach: pozytywny test = szczęśliwa ciąża i zdrowe dziecko
Takie ciąże jak w filmach też się zdarzają. Moja przyjaciółka zaszła w pierwszym cyklu starań, pracowała dosyć długo nawet, żadnych objawów, nawet wymiotów nie miała i wszystko jest ok, bierze tylko kwas foliowy i chodzi na USG raz na 4-5 tygodni. Też bym tak chciała. Zero stresu... a ja? Po 8 poronieniach to od samych 2 kresek będzie ogromny stres czy się uda, czy dziecko żyje, USG i wizyty co 2 tygodnie, tona leków, zastrzyki, L4 prawie od początku i leżenie całą ciążę... i tak do końca... czasami człowiek się zastanawia za jakie grzechy taki los?...