ja nie robiłam badań i raczej nie zrobię. jestem trochę fatalistką - wierzę, że jeśli za bardzo ingerujesz w los to odwraca się do Ciebie plecami i dostajesz to czego chciałeś, ale tak, żeby ci w pięty poszło. nie zrozum mnie źle. To wcale nie znaczy, że tak będzie w Twoim przypadku czy w przypadku innych dziewczyn. To chyba działa tylko dla tych, którzy w to wierzą. Dlatego badajcie, jeśli trzeba, leczcie, walczcie, ale ja jeśli okaże się, że nie, i zwykła pomoc lekarza nie pomoże to się poddam. Bo wiek. I ryzyko jest po prostu za duże Bóg obdarzył mnie trójką zdrowych, cudownych dzieci. Najstarszy jest już na 2 roku studiów, mały jest cudny, śliczny, a córeczka jest moją perełką. Z każdym ciąża była trudna, przebieg sugerował, że wiele może być nie tak, na dodatek według lekarzy ze względu na własne bezpieczeństwo, zdrowie i życie w ogóle nie powinnam mieć dzieci. Dlatego cieszę się z tego co mam.