Ulika
Fanka BB :)
No i zasmucę Wam forum od rana.mam doła. Testowałam. Wynik ciągle ten sam I. Jutro ma być @. Mąż próbował mnie dziś pocieszyć i powiedział że jutro sam nasika na ten test i będzie II. U mnie nawet cienia cienia nie ma - pod żadnym kątem więc nie oszukuję się, czekam na @. Scenariusz taki sam od kwietnia. Jestem już sama bo M. pojechał do pracy no i niestety łzy się same puściły.. Trochę tego nie rozumiem bo temperatura na wysokim poziomie 36,8 -36,9 i ból jajnika od paru dni, mdłości.. nie wiem już nic, zamiast nabywać doświadczenia to ja się czuję w tych sprawach coraz bardziej głupia i bezsilna.

U mnie 51 dc z plamieniami śródcyklicznymi i nawet nie wiem, czy na początku cyklu miałam owu, czy może ciągle na nią czekam - testy jak dotąd negatywne i wiem, że zdarzały mi się podobne, dłuuugie cykle, w których prawdziwa @ przychodziła bardzo późno, a w międzyczasie były krótkie plamienia. Planuję kupić sobie jutro castangus i wit B6 i zacząć brać - jeśli dopiero czekam na owu, to może castangus coś w tej kwestii pomoże... No i ciągle nie mogę się zdecydować czy wziąć luteinę czy nie - ona najpewniej zakończy ten cykl, ale może powinnam przed jej wzięciem pójść do jakiegoś gin i wyżebrać clo i wystartować z nim po luteinie
No ale nie mam gwarancji, że uda mi się wyżebrać cokolwiek bez aktualnych badań
Żebyście wiedziały jak mnie to denerwuje, że takie leki nie są dostępne bez recepty!!!!!!!