karola1986-21
Dream it. Wish it. Do it.
witam nowe Staraczki!
fajnie macie, też na początku miałam takie świeże i bezstresowe spojrzenie na to wszystko, ba, nawet stresowałam się, że zajdę za szybko, np w pierwszym cyklu po odstawieniu tabletek
w sumie jeszcze teraz nie załamuje się, bo wiem, że uda się na pewno i że to tylko kwestia czasu!
fajnie macie, też na początku miałam takie świeże i bezstresowe spojrzenie na to wszystko, ba, nawet stresowałam się, że zajdę za szybko, np w pierwszym cyklu po odstawieniu tabletek
w sumie jeszcze teraz nie załamuje się, bo wiem, że uda się na pewno i że to tylko kwestia czasu!


Każda kolejna @ to było wielkie rozczarowanie i łzy, szczególnie, że mój M ma taki temperament, że gdybym się nie upominała, to byśmy w ogóle nie mieli szans na bobasa :-( Każdy kolejny cykl jawił mi się jako droga przez mękę - nie dość, że użeranie się z lekarzami, to jeszcze robienie podchodów żeby były przytulanki w odpowiednim terminie 


