reklama

Staraczki forever!

Kochana! To tylko pogratulować takiego SYNA :))


Victoria to była tak oporna w kwestii nauki j. angielskiego, że nawet nie naciskałam, wymagałam co najwyżej mocnej trójki....ale od zeszłego roku szkolnego zdała sobie sprawę jak bardzo nieumiejętność posługiwania się angielskim ciąży, i się wzięła w garść, SAMA! I na koniec roku ma czwórkę ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kochana, a mój Kamil wyniósł całą znajomość języka z sieci, latami klika i klika w tych swoich społecznościach, a teraz są efekty :-) Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałam, żeby po polsku z kimś pisał...

Oo jak ładnie, w muszelkach! :))))))))))))))))))))))))
 
Made ale mnie zupełnie nie o to chodziło. Bo ja też ciągle myślę o Młodej i zanim zostawiłam nianię z nią samą to miesiąc przychodziła przy mnie a potem miesiąc ponad jak mąż był...
po 3 miesiącach przestałam codziennie dzwonić.

Mi chodzi o to że praca mi daje oddech psychiczny...
 
O kurde :szok: no to tym bardziej jestem pod ogromnym wrażeniem :))))
Czy On się wybiera na filologie?


moniu - ale ja wiem o co Ci chodziło.....ja podziwiam z kolei Ciebie, bo moja psychika bardzo ucierpi kiedy pójdę do pracy. Dobra niania to chyba lepsze zło niż żłobek. Ja bardzo lubię pracować, czuję się spełniona i szczęśliwa, ale świadomość, że moje dzieci przebywają w instytucjach takich jak żłobek i przedszkole na pewno nie spowoduje u mnie radości.
 
Ostatnia edycja:
Na filologię..?? Nieeee... przecież umarłby z nudów :-p - ta cała literatura i historia i kultura bleeeee

On to by chciał być w teamie projektantów graficznych, albo konceptualnych, na przykład do filmów, albo gier... albo pisać do jakiegoś portalu, nowościami technologicznymi, naukowymi się zajmować... najbliżej ma do dziennikarstwa, ale to jeszcze nie TO :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry