reklama

Staraczki grudniowe 2012

Dokładnie tak :-) ja mam tak powaloną rodzinkę, że jeszcze by się to bijatyką na ślubie skończyło. Jeśli już to skromnie i tylko dla najbliższych.
Pozatym znam ludzi i wiem że jak zajde w ciażę to i tak bedzie gadanie ze to wpadka i dlatego się żenimy albo ożeniliśmy. Nikt się nie bedzie interesował tym że dzieciątko wystarane tylko tyl żeby tyłek obrobic :-D
 
reklama
Oczywiście - mentalność sasiadów :) u mnei w rodzine to będzie jak zaciąże! ciotka juz sie do mnei nei odzywa bo grzesznica ze mnei i z Łukaszem mieszkam! wiec jestem przekreślona :)

Jakby takimi grzesznikami zaludniony był cały świat to zycie byłoby piękne! WTC by jeszcze stało, Tupolew doleciał, a mafia samobójcza nie istniała :-)
 
Cześć, witam się i ja :)

Kurcze coś marny ten mój skok temperatury, ale jakby nie patrzeć jakiś tam jest. Ovufriend nie raczył mi jeszcze zaznaczyć owulacji, a wiem że już dawno po niej (myślę że jeżeli była to w niedzielę). W tym cyklu jestem bardzo sceptycznie nastawiona na jakiekolwiek efekty więc nie czekam specjalnie na testowanie, raczej na kolejną owu która pewnie będzie dopiero jakoś po 20.02.

Która z nas teraz pierwsza testuje?
 
:-D dzień dobry! wstałam,pranie wywiesiłam w piecu się pali :-D zaraz czas wymyślić sobie jakieś śniadanko :-D co do oświadczyn to mój stary zaprosił mnie do aparta żebyśmy pooglądali pierścienie mocy i pooglądałam i zakochałam się w jednym no i już mieliśmy wychodzić,ja jeszcze poszłam do toalety a on w tym czasie zawrócił się go zarezerwować :-D:-D i tak, tydzień później na święta wielkanocne się oświadczył (p.s - dodam,że miał ubrane uszy królika hahaha) :-D kupił piękne kwiaty mi i mamusi. Co do ślubu - my skromny chcemy bez szału tylko dla najbliższych. Z resztą ze strony G dzięki jego mamie większość jest skłócona.


u mnie pada deszcz :baffled:! haha, wczoraj czytam jakiś urywek książki mojemu G - a on tylko skwitował czy ja sobie pornosa zamówiłam hahaha :szok:
 
Cześć dziewuszki :-)

Wstalam i ja :)

Dziś w planach zakupy galeriowe z moim, co by miał czym sie przyodziać!

Ale pierw obiad trzeba zmontować i sie ogarnąć!

No to Butterko - miałaś oświadczyny króliczka :-)
 
U nas to było tak. :)
Po roku znajomości zamieszkaliśmy razem. Od tego czasu bardzo liczyłam na jakiś gest :)
Po jakimś czasie, kiedy to myślałam że się oświadczy na Gwiazdkę albo na Nowy Rok, zaczęłam naciskać i bardzo szybko tego pożałowałam, bo zakończyło się to sprzeczką i pozostał kwas..
Trochę miałam ciśnienie, bo mieliśmy już wtedy po 29 lat a czas leciał, chciałam wszystko po kolei - najpierw ślub później dzieci bo kiedyś tak sobie wymarzyłam. Późno spotkałam miłość swojego życia a jak już spotkałam to chciałam wszystko na raz. No ale odpuściłam zrezygnowałam, trudno...
Na szczęście długo nie musiałam czekać bo po pół roku w 2 rocznicę poznania się przyszedł z kwiatami i pierścionkiem :D to było coś cudownego, popłakałam się jak bóbr ze szczęścia. Ślub wzięliśmy rok później w 3 rocznice znajomości. W maju 2012. To był do tej pory najcudowniejszy dzień w moim życiu.
Teraz przyszedł czas na dzidzię ;) postanowiliśmy się starać od września 2012, niestety badania wykazały u mnie niedoczynność tarczycy i nasze starania skończyły się zanim się rozpoczęły :( strasznie to przeżyłam, myślałam że to mega niesprawiedliwe, że tyle czasu na to czekałam, że nic mi nigdy nie dolegało i akurat teraz! Niestety mój organizm wystawił mnie na próbę cierpliwości. teraz dopiero powoli wychodzę na prostą z wynikami, jeszcze tylko prolaktyna, ale po Bromergonie nie ma ze mną szans :P Może luty będzie mój... :)
 
reklama
Annie - przypominam ze w pracy jestes - to sie nie nakręcaj :-D

Anulka - trzymak & za Twój luty i wszystkich innych staraczek!

NIECH NADCIĄGNIE EPIDEMIA II !!! :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry