reklama

Staraczki grudniowe 2012

Ja też robię te od Pink testa:-D

Kasia - weź nam zdrowiej:tak:

Dziewczyny ja mykam spać, także wszystkim dobranoc 152.jpg
 

Załączniki

  • 152.jpg
    152.jpg
    11,5 KB · Wyświetleń: 30
reklama
Annie, święta racja z tymi testami! no ja mam nadzieję, że w przyszłym cyklu strzelę sobie monitoring ale tak czy siak, najlepiej widzę zakupić tanich z allegro i jak zaczną migać, że to niby już to wtedy robić te droższe bo ich jest tylko 5 sztuk w opakowaniu.

Kasieczek, ja też okrutnie boję się infekcji...często je łapię. Wcześniej miałam np. co chwilę zapalenie pęcherza, które wiem, że też zagraża ciąży. W końcu zaszczepiłam się na nie...miewam też zapalenie zatok...itd...itd....Staram się bardzo dbać o siebie ale kiepsko mi to wychodzi...
 
No i właśnie nie wiem co mam robić, pracuje na weekendach (ale nie zawsze w każdy) i tą prace bede mieć do obrony mgr czyli do połowy czerwca, i nie wiem czy z niej nie zrezygnować, bo tak to w takiej kondycji jak mam być to nie wiem czy coś wyjdzie ze staranek jak bede musiała co chwile jakies leki brać by sie wyleczyć, nie mówiąc już o samych kosztach leczenia typowo starankowego ( wspomagaczy i wizyt)..

Jeszcze laryngolog w środę.. ciekawe co on powie!
 
Jejciu, z przejęcia nie mogłam wczoraj zasnąć. Tak bardzo liczyłam, że tempka wzrośnie i JEST WZROST!!!!! Tak się cieszę:-D Aż musiałam wstać i wpisać to i zobaczyć jak wygląda wykresik. Och, jak cieszą takie małe szczęścia jak skok temperaturki. Nieważne, że powolny, być może to itak był cykl bezowulacyjny bo ciałko żółte może produkować czasem progesteron bez owulacji...ale jest szansa! No i co najważniejsze - biorę w końcu ten Duphaston. oh oh!!

Kasieczek, doskonale Cię rozumiem.... :blink: A powiedz mi, czy u Ciebie są jakieś stresy? Oczywiście poza starankowymi ;-)U mnie infekcje przychodzą całymi hordami, zazwyczaj wszystkie naraz w okresie wielkiego stresu. Łapie mnie wtedy dosłownie wszystko a znajomi mówią już: "a Ty znowu chora..." Do tego dochodzi fakt przemęczenia i zimno w pracy oraz to, że jestem bardzo szczupła, wręcz chuda, źle jem (choć się staram jeść zdrowo i prawidłowo)... Mam znaczną niedowagę i endokrynolog powiedział, że to przez to mogą mnie też łapać infekcje. Mój mąż ma to samo ale on się odchudzał z kolei i łapał wszystko jak leciało przez rok!
 
Ostatnia edycja:
Kasia a może za czymś innym się porozglądaj? Nie ma co ryzykować zdrowia swojego i fasolki. A do czerwca jednak dużo czasu którego szkoda :no:

Nanncy superowo i niech tak u góry już zostanie :tak:
 
Cześć:))

Annie cudny Smerfik;))
Kasiu proszę nie czytać takich smutnych informacji na necie i się nie dołować. Ja w pierwszej ciąży na samym początku 4/5tydz łapnełam zapalenie pęcherza i wszystko na szczęście było w porządku. Wiadomo że infekcje nie są dobre, ale może jak fasolki u was zagoszczą to już nie będziecie ich łapać? :))
 
reklama
Jejciu, z przejęcia nie mogłam wczoraj zasnąć. Tak bardzo liczyłam, że tempka wzrośnie i JEST WZROST!!!!! Tak się cieszę:-D Aż musiałam wstać i wpisać to i zobaczyć jak wygląda wykresik. Och, jak cieszą takie małe szczęścia jak skok temperaturki. Nieważne, że powolny, być może to itak był cykl bezowulacyjny bo ciałko żółte może produkować czasem progesteron bez owulacji...ale jest szansa! No i co najważniejsze - biorę w końcu ten Duphaston. oh oh!!

Kasieczek, doskonale Cię rozumiem.... :blink: A powiedz mi, czy u Ciebie są jakieś stresy? Oczywiście poza starankowymi ;-)U mnie infekcje przychodzą całymi hordami, zazwyczaj wszystkie naraz w okresie wielkiego stresu. Łapie mnie wtedy dosłownie wszystko a znajomi mówią już: "a Ty znowu chora..." Do tego dochodzi fakt przemęczenia i zimno w pracy oraz to, że jestem bardzo szczupła, wręcz chuda, źle jem (choć się staram jeść zdrowo i prawidłowo)... Mam znaczną niedowagę i endokrynolog powiedział, że to przez to mogą mnie też łapać infekcje. Mój mąż ma to samo ale on się odchudzał z kolei i łapał wszystko jak leciało przez rok!

Gratuluje wzrostu tempki :) super!

Powiem CI ze ja mam stresującą naturę, ale zaszła we mnie ogromna zmiana od jakiegoś roku i stres opanowałam w połowie na bank! Dużo zawdzęczam mojemu! Więc teraz poza starankowym stresem (o czym nawet wczoraj lekarz mi mówił, że może mieć wpływ) rzadko co mnie stresuje!

No i pogadałam z moim i chyba bede z tej pracy rezygnować, tzn do konca miesiąca pociągne, ewentualnie póki nie znajdzie dziewuchy na zastępstwo! Tylko nie wiem jak mu to powiem..;/ rezygnuje bo przez te klimatyzacje, zmiane temperatur i obcowaniem z duża liczbą osób jestem narażona na częste infekcje - no jak jakaś księżniczka..



Zaznaczam ze zaczęłam nowy cykl :)

teraz tylko nie wiem gdzie mam szukać kogos kto mi da zastrzyki, bo mi w piątek i niedziele wypadnie! ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry