reklama

Staraczki grudniowe 2012

Marcia przy kro mi z powodu dziadka...
Annie powodzenia na egzaminie!


Wiecie co dzisiaj mam taką refleksję. Powiem szczerze, że długi czas nie mogłam się pogodzić z tym, że
przy podjęciu decyzji o staraniach o dziecko (na początku września 2012 r) moje badania wykazały niedoczynność tarczycy. Uważałam że to strasznie niesprawiedliwe, że akurat teraz, kiedy chcemy mieć dziecko, wyszło coś takiego.
Płakałam i się wściekałam, że dostaliśmy zalecenie wstrzymania starań. W międzyczasie byłam na forum,
głownie na wątku "starania po raz pierwszy" i tak okrutnie zazdrościłam dziewczynom, które robiły wykresy, serduszkowały i czekały na testowanie. Tak chciałam też móc chociaż próbować. Dopiero w grudniu dostaliśmy wstępne zezwolenie na starania, aczkolwiek dobre wyniki tarczycy i prolaktyny mam dopiero drugi cykl... na dobrą sprawę powinnam liczyć że do cykl nr 2 a nie nr 5 ale to nieistotne. Zajęło mi to wszystko pół roku!

Dlaczego o tym piszę? Otóż doczytałam się niedawno, że dwie dziewczyny którym wtedy tak zazdrościłam, że mogą się starać, właśnie się dowiedziały że mają TSH nie takie i hiperprolaktynemię... Nie zachodziły w ciążę, więc się przebadały. Dopiero są na początku leczenia tego problemu. Odłożyły starania, są na początku drogi w ustalaniu dawek leków i zbijaniu wyników...

Jakie ja miałam szczęście że mam mądrą lekarkę rodzinną która mnie wysłala od razu na badanie tarczycy jak się tylko dowiedziała, że chcę się starać o dziecko! Chwała jej! Nawet ginekolog o tym nie wspomniał. Dzięki niej zaczęłam leczenie od razu i teraz mogę się starać jak każda inna dziewczyna :)
 
reklama
Marcia, tak, próbkę pobieraliśmy w domu i potem szybko w samochód i do analizy. Mieliśmy na to godzinę czasu a wyrobiliśmy się w 40min. Tyle, że trochę z pojemniczka się chyba wylało, nie wiem, mam nadzieję, że starczyło na badanie :/ A Pani w rejestracji była bardzo niemiła, do tego za mną stała inna Pani i zaglądała mi przez ramię i ogólnie BARDZO NIE PODOBAŁO MI SIĘ TO CAŁE BADANIE!!!! Wyszłam stamtąd cała zestresowana i modlę się, aby dało się z tego osiągnąć jakieś wyniki i nie będziemy musieli przechodzić przez to drugi raz. Brrrrrrrr!!!!!!:realmad:

BB_Anna, brawo dla lekarki!!!! :tak: Ja też strasznie boję się o moje TSH. A jakie miałaś jak skierowano Cię na badanie? Ja najpierw miałam 5,3 ale okazało się pomyłką laboratoryjną a potem 2,5 i wykluczona autoimmunologiczna choroba. Endo i Gin pozwolili się starać ale mnie itak martwi to 2,5, czy przeszkodzi w zajściu...Oczywiście jeśli zajdę odrazu dostanę lek...tylko czy to nie blokuje zajścia? 2 lekarzy mówi, że nie ale czasem ciężko mi coś przetłumaczyć... :/

Dziewczyny, a moja @ się coś nie rozkręca i dziwnie się czuję. Strasznie mi słabo, rano nawet zasnęłam w aucie jak jechaliśmy na badanie ale nie mam krwawienia, więc skąd to osłabienie? Zazwyczaj mam tak z utraty krwi a tu nic. Rano tylko ciutkę poleciało jasnoróżowej krwi ze śluzem a takto jasnobrązowy śluz :/
 
Ostatnia edycja:
Nanncy na początku września 2012 miałam 5,2
później dopiero w grudniu spadło do 3,37
w styczniu już 0,54 :-)
teraz mam jeszcze niżej ale to wynik polekowy i tak ma być niziutko.
Hashimoto niby nie mam po antyciał praktycznie nie ma.
 
annie powodzenia na egzaminie!! a z czego ten egzamin?

anulka no to rzeczywiście chwała tej lekarce, teraz cięzko trafić na dobrego lekarza.

nanncy ja w poprzednim cyklu miałam plamienia dopiero potem okazało się, że to była @ ale taka dziwna :baffled:
 
Karola, co tam w naszym organizmie się dzieje to nigdy właśnie nie wiadomo :/ Ja zazwyczaj miałam plamienia kilka dni przed @ ale zaczynały się ok 27dc a potem ostra @. W poprzednim cyklu dostałam plamienia już w 25dc a @ w 28. Dziś w sumie jest 31dc a ja miałam troszkę jasnej krwi rano i ze 2-3 ślady brązowego śluzu na papierze po skorzystaniu z toalety i to wszystko. Troszkę to skąpe :baffled: A czuję się, jakby leciało ze mnie ciurkiem...osłabienie, zawroty głowy...aż musiałam się położyć na godzinkę pod kocyk...
 
Cześc dziewczyny!

Ja po pracy i czekam aż zapiekanki się zrobią;)

Annie - POgadałam z szefem - szkoda mu było - ale powiedział ze rozumie moje priorytety :) POwodzonka na Egzam &&&&&&&&!!!

teraz niestety gardło boli ponownie..;/ jeszcze tylko ten weekned pracy i w wielki piątek! no i oczyszczanie organizmu z toksyn i mam nadzieje, żę będe zdrowa! bo powiem wam, że zawsze byłam okazem zdrowia! jak mnei cos brało to czosnek czy coś i koniec - znajoma nie moze uwierzyć ze mnie tak rozebrało!

Ale wiecie co, od czasó staranek gdy tak na siebie zaczęłam uważać to zaczęłam chorować!!

Anulka - a widzisz - zazdrość byłą niepotrzebna :D! gratuluję super lekarki!

Nanncy - nie wiem co powiedziec o tej Twojej @ czy plamieniu! Przykro że takie stresy miałaś z tym badaniem! To że torchę się wylało - to do badań wystarczy - tylko.. niektóre mogą być błędne - tzn - stężenie- ile ich tam jest przy "jednym razie"! Tzrymam kciuki zza badania!! Jutro odbieram mojego - był już drugo raz! Zobaczymy jak tym razem! :)
 
Kasieczek, jak mój pójdzie drugi raz to będę z niego bardzo dumna! Tak się stresował tym badaniem...Tzn z samym materiałem do badania nie było problemu ale strasznie mnie błagał, żebym to ja "to" zaniosła.
Co do mojego plamienia - też nie wiem co o tym sądzić, pozostaje poczekać do jutra.
 
Nanncy - powiem CI ze za pierwszym razem też mieliśmy stresa oboje! JA wyglądam strasznie młodo ( nie że się chwale) mam 25 ale dają mi 18 - wiec wiesz, jak ide do Gina to różnie ludzie patrzą, albo ja mam takie poczucie! wiec jak poszliśmy by oddał materiał, to też sie stresowałam. Kazdy wie po co facet tam idzie ! ale.. sobei myśle - kurde kaśka - to standard jak ktoś sie stara i nie wychodzi, to przyroda, nie ma co się stresić i myśleć że ktoś się jakoś dziwnie na Ciebie patrzy! - no i wrzuciłam na luz :)

A mój sie ekscytuje meczem, zamiast ze mną kopulować!
 
reklama
Kasieczek, oj to ja Cię doskonale rozumiem bo mam to samo z tym "młodym" wyglądem hihi :-D Ja mam 29lat, czuję już oddech 30-tki na plecach a dają mi jakieś 21-23! I przeżywam to samo jak idę do lekarza w sprawie ciąży i w aptece jak proszę o testy to mam wrażenie, że myślą sobie: "pewnie wpadła z chłopakiem..." hehe

A ja czekam na mojego jak wróci z pracy bo pędzi na mecz a sama w międzyczasie oglądam "Zmierzch" póki mam wolny tv :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry