reklama

Staraczki grudniowe 2012

Cześć dziewuchy!

Ja dzis Marcia tak jak ty - sprzątanie! Więc powodzonka!

A teraz nie wiem, bo skok tempki ( mały bo mały ale jest) i nie wiem czy budzic mojego na poprawę, czy 3 razu z rzędy jest wystarczające, zwarzajac na to że owulka była rano! bo przy zastrzykach nie trudno się kapnąć :) Co myslicie? Czy dac mu spokój?

Annie - co z Tobą????
 
Ostatnia edycja:
reklama
Marcia, to pewnie mi pęka w takim razie... Ciekawe, a może ja w okres powinnam się przytulać? Znajoma znajomej tak właśnie miała i lekarz jej kazał przytulanka robić w czasie okresu :P Zaszła w ciążę szybko :) hehe

Kasieczek, myślę, że wystarczy :tak:Ale "poprawić" zawsze nie zaszkodzi hihi

A ja już nie wiem w takim razie co z tym moim monitoringiem. Tak się cieszyłam, że będę go miała i nici w tym cyklu :(((( Gin ma wolne przez tydzień a ja zostaję sama z moim cyklem i bez Dupka. Teraz już rozumiem, dlaczego starania trwają tak długo. A to lekarza nie ma....a to do pracy trzeba iść....eh... trudno, pójdg
 
Ostatnia edycja:
Kasieczek, mam ale koszta są duże a do mojego mam darmo... :(((( No i on wie wszystko o moim cyklu i miał zerknąć w wyniki męża itd...trudno, pójdę 9dc, może coś zobaczy, przynajmniej niech zerknie czy torbiel z poprzedniego cyklu zniknęła.
 
Karola, to może moje jajniki też się nie nauczyły??? :szok: Ja biorę anty od 16-17 roku życia. Odstawiłam jakieś 3-4 lata temu. Ile czasu to trwa, żeby się nauczyły? I czy w ogóle się kiedyś nauczą? :((((

nie mam pojęcia Nanncy ile to zajmie, pytałam Gina ale odpowiedział mi, że to indywidualna sprawa po jakim czasie jajniki zaczną prawidłowo pracować... :baffled:


marcia ja pierwszą @ dostałam późno bo w wieku 15 lat i do 18 roku życia miałam bardzo nieregularne cykle i problemy z cerą, poszłam do Gina no i dostałam tabletki anty no i tak już zostało przez 8 lat (z przerwami oczywiście).
 
Ostatnia edycja:
Hej dziolszki :)
U mnie wszystko ok. Dzidzior rośnie jak na drożdżach. Ma już 1,61 cm i piękne bijące serduszko. Ciąża ma jednak powyżej 8 tygodni tak jak wychodzi z ostatniej @ i termin porodu wychodzi na 2 listopada.
Dostałam l4 na miesiąc bo ginka podejrzewa ze te złe wyniki moczu to od tych mdłości i wymiotow. Mało jadłam i pilam więc mocz mało rozcienczony. Mam dużo pić i dziennie szklankę wody Jana.
Na mdłości zalecila mi napar z imbiru na czczo i pózniej do popijania w ciagu dnia.
Póki co mam sobie dychać w domku. Następna wizyta 22 kwietnia i wtedy ustalimy datę badań prenatalnych.
 
reklama
Annie, no gratulacje! :-) Maluszek rośnie i ma się dobrze, więc wszystko będzie pięknie! :) Życzę jak najlepszego samopoczucia i oby herbatka z imbiru pomogła :)

Kasieczek, on chciał tylko podglądnąć. Wspominał o zastrzyku, że jest coś takiego ale narazie chce zerknąć czy mi pękają w końcu czy nie. I co tam się dzieje ogólnie.

Karola, to ja podobnie do Ciebie. Tzn pierwszą @ dostałam bardzo wcześnie ale były to straszne małpy, nieregularne, długotrwałe, niekiedy nawet 14 dni (!!!), źle się czułam, musiałam zwalniać się ze szkoły i miałam problemy z cerą. W końcu nie wytrzymałam i poszłam do Gina - dostałam tabletki. Przy odstawianiu co jakiś czas na 3 miesiące miałam potworne bóle i nienawidziłam tego czasu....:crazy: Pieruńsko bałam się odstawić anty na zawsze. Udało się. Bóle zostały ale dla dzidziusia przetrwam wszystko...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry