No właśnie jakoś nam wątek podupada...
Ja czytam na bieżąco, ale u mnie teraz nudny i najgorszy czas czyli oczekiwanie na testowanie, z resztą jedziemy na jednym wózku MArcia z tego co pamiętam
Jakoś nie wierzę że się mogło udać.
Tempka jest ładna, ale u mnie zawsze jest ładna do dnia przed @.
Objawów nie mam. Ostatnie 2 cykle miałam ich trochę, za każdym razem inne.
Teraz nawet cycki mnie nie bolą w ogóle, ani nie urosły...a szkoda.
Bolały mnie przez 3 dni (3,4 i 5 dpo) i przestały. Nic nie czuję,
nic mnie nie boli. Normalnie jak facet. Jedno co to mam mega wahania nastroju,
ale to przecież z nerwów przed testowaniem. Za bardzo mi zależy. Raz myślę że nie ma opcji że się udało
za chwilę mam jakąś iskierkę nadziei...wczoraj się poryczałam po obiedzie, już nerwy puściły.
Ehh