reklama

Staraczki grudniowe 2012

Hejka laseczki!

wreszcie neta dorwałam :)

Marcia - kurde no!! &&&&&!! ja widze widze! kciukasy zaciśniete!

Nanncy - biedaczku - mnie kaszel dalej dusi!

Karola -działaj!!! :):)

a mi tempkapadła na łeb na szyje, mam nadzieje że to tylko przez mianę czasu, i że jakos jeszcze wróci na swój tor..!

Buziaki dla was :) wkręcajcie swoich znajomych i oblewajcie :)
 
reklama
Czesc dziewczyny!

nanncy to super ze nie ma torbieli to jest bardzo dobra wiadomosc! A co do tego mego testu to tez mi sie przypomnial twoj test i pewnie u mnie bedzie tak samo no ale nadal obowiazuje nasze motto : dopoki nie ma wredoty jest nadzieja :-) u mnie dzisiaj 32 dc poprzedni byl 30 dni poki co brzuch mnie nie boli tak czy siak zobaczymy jutro jak sie nic nie wykluje polece na bete.
a jak tam obrzarstwo swiateczne? Ja jakos sie trymam a i wirtualnie obsypuje was sniegiem zamiast oblewac woda bo sniegu u mnie tyle ze balwan gigant by wyszedl :-) uciekam szykowac przyjecie urodzinowe dla Patrycji taki obiadek rodzinny takze pa pa
 
Marcia, u mnie było inaczej bo robiłam teścik za wcześnie - to przede wszystkim...a u Ciebie 32dc, no i brzuszek narazie nie boli jak czytam, więc jest MEGA różnica :-) Trzymam kciuki !!!! :tak:

Karola, patrzę sobie na Twój wykresik. Szkoda, że nie masz więcej testów owu. Mi kiedyś wyszły chyba 3 dni pozytywne. Poczekajmy kilka dni i zobaczymy jak tam tempka Twoja. Czytałam gdzieś kiedyś, że tempka może wzrosnąć kilka dni po owu. Książkowo wzrasta szybko ale bywa i wzrost nieco później - tak czytałam :happy:
 
Jeju dziewczyny ,pekne zaraz. Wlasnie wyszli goscie, wszystko sie udalo.
u mnie jednak chyba byl falszywy alarm i pewnie jutro bedzie wredota bo cos zaczyna pobolewac a niedawno bylam siusiu i taki sluz podbarwiony krwia wiec kolejny cyklu witaj a i zapomnialam wam napisac ze wieczorem tak z ciekawosci zmierzylam temperature i mialam 36,55 wiec niziutka takze wredoto przybadz i zaczynamy od nowa
 
Marcia, śluz podbarwiony krwią to jeszcze nie pewna @.... ale i tak przykro mi, że pojawia się coś zwiastującego na horyzoncie :(((

Aha, zapomniałam ostatnio dopisać, że Gin przejrzał wyniki mojego męża. Ciągle myślę o tym, że problem tkwi we mnie i zapominam o mężu... Ale wyniki są w porządku, uff..
 
Ostatnia edycja:
Nanncy to super ze u meza jest wszystko ok . Zobacze jak bede stala z kasa to moze swojego przebadam w tym cyklu aczkolwiek moja ginka ktora rowniez pomaga w zajsciu w ciaze mojej kolezance mowila jej zeby nie wywalac kasy na szczegolowe badanie tylko podstawowe ze wystarczy. Cholera szkoda ze to byl falszywy alarm a juz myslalam ze sie udalo ale pozytyw z tego jest taki ze kiepski termin by byl na grudzien lepiej juz od stycznia rodzic.
A tak poza tym objadlam sie jak bak i jutro wracam do diety. Znowu koniec ze slodyczami i biore sie za konkretniejsza dietke , musz jeszcze schudnac , najlepiej z 10 kg i rozwazam powrot na silownie.
 
Hej dziewczyny! ja już z moim na swoim :)

Ahh :)

Tempka się unowrmowała, mam nadzieje ze spadek jest wynikiem tylko zmiany czasu!

Marcia - ja od jutra zaczynam detoks! ale nie z wszytskimi specyfikami co mi gośc mówił, bo nie dość ze one drogie to jakby ciąża była to nie wolno! wiec, zero słodkiego w każdej postaci ( sok, owoce również), zero glutenu! no i zobaczymy czy wszelakie infekcje i przeziębienia mnie opuszczą! No a na siłowni prez chorobę to ja cały marzec mam w plecy!

Nanncy - biedaczo jak ze zdrówkiem??


Jutro ide badać progesteron! zobaczymy, czy owulka miała szanse być prawidłowa i była możliwość zapłodnienia!
 
Dzien dobry!

wredota przybyla!

kasiu to trzymam kciuki za progesteron i detoks.
Ja jescze dzisiaj pozegnam gosci ze szwecji i bede mogla odsapnac a poki co to nawet sie nie mam jak wyspac :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry