Czesc dziewczyny!
ja mialam straszny weekend, moja mama stracila przytomnosc myslalam ze to juz bedzie koniec...a ze choruje na rzadka chorobe pluc i juz od 6 lat jest na tlenie to wszyscy ja traktuja ja smierdzace jajo, nikt nie chce jej pomoc i tak tradycyjnie wozili ja od szpitala do szpitala cala noc a ja za karetka wiec nie spalam cala noc. Najpoerw zawiezli ja do szpitala plucnego ktory mial dyzur ale ze nie byl to szpital w ktorym sie leczy to oni rece umyli a ze stan byl zagrazajacy zyciu to pani doktor stwierdzila ze musi ja wyslac na reanimacje bo tu to ona nawet jej nie zaintubuje no wic wezwali druga karetke i wyslali nas na sor , tam ja troche ustabilizowali ale ze nie maja oddzialu ani pumunologii ani interny wiec nad ranem zdecydowali ze trzeba ja zawiezc do szpitala miejskiego a tam dno i wodorosty, podejscie lekarzy i pielegniarek do pacjentow poprostu szok i tam stwiedzili ze oni nic nie zrobia ze ja zawioaza znowu doplucnego gdzie byla ale mama juz odzyskala swiadomosc i powiedziala ze absolutnie i zeby ja zawiezli tam gdzie byla leczona wiec poczekali az zaczal sie dyzur i o 8 rano zawiezli tam gdzie trzeba i teraz jest w szpitalu. Troche sie jej poprawilo ale wygladalo to strasznie i powiem wam dziewczyny ze zaczelam sie zastanawiac czy nie zrezygnowac ze staranek bo uswiadomilam se ze jakbym byla w ciazy albo mialabym maluszka to nie moglabym byc przy niej i opiekowac sie nia w taki sposob w jaki roie to teraz wiec nie wiem co robic.
A tak z dobrych wiadomosci to jestem prawie pewna ze ta torbiel pekla i cos sie naprostowalo bo dzisiaj mam 13 dc i na monitorku mialam high czyli gora za dwa dni powinna byc owulaka a tak wczesnie to ja juz od prwaie roku nie mialam .
Uciekam spac bo padam , dobranoc