super emalia! kciuków nie puszczamy, emalia, kasieczek myślę, że z dnia na dzień Wasze bladzioszki będą nabierały mocy i nasze trzymanie kciuków zmienimy na oficjalne gratulacje!!!!
u mnie humor zdecydowanie lepszy... wracam do domu, a mojego męża nie ma, miałam udawać, że mam to gdzieś gdzie jest i co robi (wiem, wredna sztuka ze mnie...) no ale ugięłam się i zadzwoniłam do niego. I co się okazało? mój mąż jest w pracy!!!! i jutro też jedzie. super!!! wreszcie się coś ruszyło!!! wakacje się zbliżają i mam nadzieję, że ludzie zaczną szturm na prawo jazdy i będzie dużo godzin dla niego. Chłop w pracy i od razu inny nastrój jest!