reklama

Staraczki grudniowe 2012

butterfly welcome back!!!!! super, że wróciłaś!!!!!

emalia jaką książkę czytasz?

annie no pnie się tempka do góry ale nie nastawiam się na nic, bo moim zdaniem się nie udało, za wysokie TSH (miesiąc temu było 3,05) co prawda odstawiłam te witaminy z jodem ale przez miesiąc raczej nie spadło za bardzo, co? Ty lepiej znasz się na sprawach tarczycy, kiedy mam powtórzyć tsh, żeby sprawdzić czy coś spadło?


emalia już doczytałam na Twoim wykresie, Greya czytasz, hmmm, no to się nie dziwię, że miałaś ochotę rzucić się na mężulka :-p która część czytasz? ja jak zaczęłam serię Greya to tak mnie wzięło, że potrafiłam rzucać się na M. dwa razy dziennie, hehe, co te książki robią z ludźmi :zawstydzona/y: :-p
 
Ostatnia edycja:
reklama
Emalka to sem ja :-) wyczaiłam Cię u Karoli na fejsie

karola widzisz z TSH jest o tyle skomplikowana sprawa że jest podatne na wiele czynników. Jak odstawiłaś jod to dobrze i mogło polecieć na dół ale nerwy i stresy też na to działają. Możesz sobie zrobić dla swojej wiadomości. A powiedz mi czemu ty nie leczysz tej tarczycy??
 
annie przed tym zanim zaczeliśmy starania się o dziecko nigdy nie badałam tsh, ba, ja nawet nie wiedziałam co to jest :zawstydzona/y:

pierwszy raz w życiu zbadałam tsh ok października, wtedy wyszło 2,6, Gin nic nie powiedział, że coś jest nie tak albo, że mam się leczyć, powiedział tylko, że najelpiej gdyby było ok 1 ale jak mam t ozrobić już nie dodał... no i tak sobie było, zaczęłam brać te witaminy (z jodem) a tsh powtórzyłam sobie sama na własną rękę, tak z ciekawości miesiąc temu, no i wyszło na to, że jodzie tsh wzrosło, Gin zaskoczony, kazał odstawić jod i zrobić ft4 i ft3, no i nadal nic więcej nie zalecił, wg niego wyniki nadal mieszczą się w normie (tylko najpierw sam mówił, że tsh powinno być ok 1), jego bardziej interesowało zrobienie HSG niż moja tarczyca. :wściekła/y: No więc teraz sama wzięłam sprawę w swoje ręce, wczoraj byłam u rodzinnego, mam nr tel do dobrej pani endokrynolog i będę się umawiać, niech luknie na te moje wyniki.

gdyby Gin zasugerował mi kiedykolwiek, że powinnam coś robić w tym kierunku to już w październiku bym poszła do jakiegoś endo, :baffled: a tak to dopiero po badaniach na własną rekę i z forum, od Was dowiedziałam się, że powinnam bardziej zgłębić temat mojej tarczycy.
 
Ostatnia edycja:
Witam i ja!
cześć Asia co tam u ciebie?

Annie dam znac jak ta kanapa sie sprawuje ale to jeszcze troche potrwa.

karola kciuki za tempke niech sie pnie&&&&&&&&

Emalia ja to se nawet greya audiobooka sciagnelam i wrzuciłam na mp3 zeby se posłuchac wieczorami :-):-)
u mnie 13dpo i czekam cierpliwie normalnie to bym juz testowała ale przy pregnylu na 100 % pokaże 2 krechy i bedzie złudna nadzieja. narazie to tylko mnie cycuchy bolą gdzie normalnie nie mam takich objawów
 
Karolka- pierwszą czytam. Pożyczyłam siostrze ale nie mogła se zabrać i jej odebrałam. mam wszystkie 3 w domu. Musze poczytać w dzień żeby wieczorem było miło sie starać :D
Buterko- witaj serce. pisz co tam U Ciebie :)
Annie- to miło bardzo. Wiedziałam ,że to ty kochana :*
 
marcia to kiedy testujesz? jutro? trzymam mocno kciuki, myślę, że na pregnylu uda Ci się szybko zaciążyć!!! ale skoro masz nowe objawy, cycuchy bolą to moim zdaniem coś z tego będzie ;-)

widzę, że tu same fanki Greya, może jakiś fanklub założymy? hehe :-D

ja jestem w połowie 3 części bo miałam dość długą przerwę w czytaniu między 2 a 3 częścią.

emalia ja tam właśnie wieczorem czytałam, bo popołudniu jak czytałam to mnie zaraz tak naszło, że nie mogłam wytrzymać do wieczora, hehe


dla wszystkich fanek Greya nieoficjalny trailer (polecam oglądać w jakości HD)

http://www.youtube.com/watch?v=swSA_GiB0g0

enjoy!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Marciu- to kiedy planujesz testować kochana? Trzymam mocno kciuki za II kresunie :)
Karolka- ja się do klubu pisze!!! He he. Ja musze za dnia sie "napalić" bo wieczorem to nie mam jak czytać, bo mi stary szybko zasypia :) A czytam jak wszyscy spia i jest cicho- sza :)
 
Hej Butterfly ! :happy2:

Karola, ja raz miałam TSH 5 a potem powtórzyłam badania w innym labo i wyszło 2,5. Endo-gin powiedział mi podobnie jak Tobie, że do staranek jest okej ale na początku ciąży mam przyjść odrazu po lek. Wpływ na wysokie TSh mógł mieć błąd laboratoryjny i mega stres, który towarzyszy mi całe życie :tak: MImo to będę teraz powtarzać badania bo mam złe przeczucia.

Annie, czy do TSh trzeba być na czczo? pora dnia dowolna? i dzien cyklu też dowolny? zamierzam robić tsh w połowie cyklu. Zapomniałam już jak to miało być...
 
reklama
:-D emalia - u mnie bardzo dobrze. Oczywiście starania zawieszone na jakiś czas ( przynajmniej do ślubu , potem się zobaczy ) :-D Taka przerwa dobrze mi robi, w końcu odetchnęłam od tego psychicznie. I nie mam takiej manii na punkcie posiadania dziecka za wszelką cenę. I dobrze mi z tym, skupiłam się na pracy i nowych znajomościach :tak: bardzo mi tego brakowało! Ba! nawet znalazł się tam mój adorator :-p którego musiałam odesłać z kwitkiem ( choć powiem szczerze,że był bardzo ale to bardzo przystojny i czasami mój wzrok sam za nim uciekał :zawstydzona/y: co za wstyd :D ! ) no ale pozostaliśmy na gruncie koleżeńskim ;-) mój G o tym nie wie bo by mnie zabił chyba :-p - powiedziałam mu pół prawdy co by się biedny nie musiał zamartwiać. Obecnie jestem na L4 :baffled: i nie mogę dojść do ładu! strasznie się przyzwyczaiłam do pracy i do ludzi! chociaż ostatnio mnie przenieśli na inną halę i miałam ciągle 1 zmianę i się mijałam z wszystkimi. Poza tym ostatnio miałam strasznie dużo nerwów :baffled::angry: i przez Grzegorza i tatę! Mój miał nie mieć dalej umowy przedłużonej! co oznaczało klapę... A,że miał już wszystko w dupsku powiedział co myśli o niektórych i okazało się,że ... dostał UMOWĘ NA STAŁE!!!! :szok: szok. Do tego tatko! który zasłabł w samochodzie ( a jeździ tirem ) ! zawieźliśmy go do szpitala - bo po niego jechaliśmy ale cielok się uparł i nie chciał zostać w szpitalu ! i lekarka mnie zawołała żeby powiedzieć co o tym myśli i,że nie podoba jej się serce itp. oczywiście dostał w domu zjebkę od mamy! :cool2: ale symulował grypę! non stop miał gorączkę! i 3 tygodnie w domu nie pomogły i wrócił do pracy bo czuł się dobrze! i znów to samo, tym razem nie daliśmy za wygraną i ... okazało się że już mu powiedzieli w szpitalu poprzednim,że ma na sercu tętniak!!!!! :-( ale nie chciał się przyznać żeby nas nie denerwować!!! ale dostał od nas reprymendę!!!!!!!! a ile nerwów nas to kosztowało ... zawieźliśmy go na pogotowie! i lekarz do nas przyszedł z diagnozą iż widzą na EKG zarysy nowego zawału!!! ( a 18 lat temu takowy miał ) czyli ten oznaczał drugi!!!!! :no: i musiał zostać w szpitalu, no i ... to nie był żaden tętniak tylko skrzep !!!! i musieli mu go rozbijać !! żeby się nie oderwał inaczej by było po chłopie!!!!!!! :sorry2: teraz musi brać leki, i dziś jedziemy do kardiologa co dalej ... Jest dobrze, ma jeszcze 2 tygodnie zwolnienia i chyba już wróci do pracy bo nie oszukujmy się trochę kaski uciekło ale będzie musiał się pilnować. A gorączka i to że się pocił nie oznaczały grypy ani nic tylko właśnie serce ;/

Poza tym , biorę nadal leki i to chyba wsio :) postaram sie zaglądać tu często! :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry