Ojej kasia ale sie nacierpisz , wspolczuje ale zauwazylam jedna rzecz na swoich doswiadczeniach z Pati i Krystianem a mianowicie z Pati to bylo tak ze bylam bardzo zdesperowana i chcialam karmic bo wiadomo dziecko w ciezkim stanie mleko matki bardzo moze pomoc i nic z tego nie wychodzilo mialam zastuj pokarmu, tego mleka to bylo tyle ze nawet w polowie nie zabezpieczalo jej potrzeb itd siedzialam i ryczalam ze nie wychodzi natomiast teraz od razu mialam nastawienie uda sie to sie uda nie to trudno, i efekt jest taki ze wiadomo do konca nie wyszlo bo nie mam tyle pokarmu zeby Krystian jadl tylko piers ale poki co nie mialam nawalow, brodawki cale , nie popekaly , cycki nie bola jak wczoraj byla polozna i przy niej zaczelam karmic to chwile mnie poobserwowala i mowi no ale z karmienia i przystawiania do piersi ma pani 6 ...jakby pani z 4 dzieci wczesniej wykarmila :-) takze takie moja spostrzezenia. Ja za to mam inny problem bo mam infekcje tak mnie zwedzi przy wejsciu do pochwy ze oszalec mozna polozna zagladala powiedziala ze rana goi sie ladnie ale faktycznie mam tam gdzie mnie swedzi czerwone , stosuje pimafucin i wzielam wczoraj mcmirror bo mam w domu wyczytalam na necie ze mozna przy karmieniu jak nic nie przejdzie bede musialamisc w pn do ginki
alez dzisiaj pogoda , u mnie wieje , leje i brr zimno dobrze ze chociaz 3 dni powychodzilismy sobie na sloneczko
dziewczyny czy wasze dzieciaki tez kichaly bo maly kilka razy dziennie kicha i z tego co pamietam to chyba pozbywa sie w ten sposob jeszcze resztek z zycia plodowego itd ale nie jestem pewna