L
Ladycarooo
Gość
Nie jestem tu z Wami ale się utożsamiamTak jak i nasze nadzieje na ujrzenie II kresek
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Nie jestem tu z Wami ale się utożsamiamTak jak i nasze nadzieje na ujrzenie II kresek
Chciałam dołączyć do Waszego wątku, na bieżąco w miarę go czytam, ale złapał mnie taki dół ze nie mam siłNie jestem tu z Wami ale się utożsamiam
potwierdzamDziewczyny, nie zostawajcie tu same… chodźcie tam, jest wsparcie, będzie dobrze, potrzeba czasu…![]()
chociaż w glebi duszy myśle ze ten czas to o kant dupska rozbić, to nie ma innego wyjścia. Wychodzimy stadpotwierdzam
Nie gryziemy. Zapraszamy![]()
No nie wiem...potwierdzam
Nie gryziemy. Zapraszamy![]()
Hej. Już napisałam ten post na stararaczkqch 2022 bo nie mogłam was znaleźć ze wzgledu na brak powiadomień. Miałam wam dać znać po laparoskopii. Mialam dzis rano o 7.30. Jest bardzo bardzo zle. Jajowody niedrozne, nie do udroznienia, endometrioza bardzo zaawansowana rozsiana w calej otrzewnej. Nie mogl nic usunac bo byla by to bardzo ciezka i bolesna operacja po ktorej lezalabym kilka tygodni w szpitalu na silnych lekach narkotycznych. Ciąża jedynie z in vitro a po donoszeniu najlepiej wszystko usunąć. Jestem załamana. Leże i rycze odkąd był u mnie lekarz i to powiedział, sam płakał. Nie miał jeszcze tak młodej pacjentki (mam 23 lata) z tak zaawansowanym stadium. Do tego 3 dni temu trafiłam karetką do szpitala z silnymi bólami na które nie pomagały leki, dopiero popuściło po kroplówkach. Żyć mi się nie chce. Mam synka 16 miesiecznego, nie wiem co bym zrobiła gdybym go nie miała. Nie chce mi się żyć....W tygodniu będziemy umawiać termin na wizyte o in vitro