• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Staraczki Kwietniowe :) 2013 !

reklama
PO cc jeszcze w szpitalu jest.
Na pewno nie ma głowy do tego. pewnie wysłała tylko sms którejś dziewczynie z marcówek.

Oj ja pamiętam ze jak urodziłam Kuba sn to 4 godziny po goniłam po korytarzu, a teraz przy cc to następnego dnia nie byłam w stanie dojśc do dużurki
 
Cześć Dziewczyny.

Dopiero dziś weszłam na forum i zaczynam u Was, potem mam jeszcze jeden wątek do odwiedzenia. Wczoraj pod wieczór wróciliśmy z szpitala, tyle nas po cc przetrzymali...
Tak w skrócie, w nocy z 12 na 13 tak około 2 dostałam pierwsze skurcze. O 7 byłam na porodówce z rozwarciem 2,5cm, o 8 rozwarcie na 5cm, o 9 CC i 9:16 jest z nami... Aleksander (przez jeden dzień Mateusz :-D) 3400g i 54cm długości 10 w skali Apgar.

Natka strasznie się cieszę! Czyli teraz już oficjalnie gratuluję. No i czekamy na kolejne USG :tak:

Anuszka widzę, że i u Ciebie wszystko się powiodło. 4 Muszkieterów to dobry wynik... Z niecierpliwością czekam teraz na betę, a potem oczywiście na relację z USG serduszkowego, Kciuki zaciśnięte &&&&&
Anuszka jak widać potwierdziło się to co mówiłyśmy... Mój wychodzi, a Twój już szykuje się do drogi do brzuszka...
Tylko coś tych obiecanych 10kg nie zabrałaś jeszcze ;-)

Anisen
mi już godzinę po cc dali Małego i kazali się nim zajmować... Dobrze, że do 20 mąż był ze mną... W nocy to był koszmar wstawać do Niego. On płakał, mnie bolało, pierwsze dziecko nic nie wiedziałam a nikt informacji nie raczył udzielać... Dobrze, że Kobiety w sali były pomocne bo nawet do wc mnie odprowadzały...
 
Moniczko jeszcze raz gratulacje :)
Aleksander , piękne imie !!

Oj wspólczuje Ci. Ja bym nie dała rady. Mi kazali leżeć plackiem i nawet głową nie ruszać przez 6 godzin, w tym czasie miałam kroplówki i krew , a potem byłam tak osłabiona że dopiero po 24 godzinach kazali mi wstawać i chodzić .
ja miałam problem z karmieniem piersią przez to ze Leo dostawał całe jeden dzień butelkę. A jak u Ciebie ?

Odpoczywajcie i cieszcie sie sobą w domu.
wielkie buziaki dla Syneczka :*
 
Moniqaa bardzo się cieszę że już jesteście w domku :-) niech Wam mały zdrowo rośnie a Ty szybko wracaj do formy :-) i w wolnej chwili czekamy na fotkę syneczka :tak:

U mnie średnio. Samopoczucie kiepskie, znaczy mam bóle krzyża i po długim siedzeniu w pracy dochodzą jeszcze bóle brzucha. Generalnie czuję się słabo. No ale zniosę wszystko żeby tylko maleństwo było zdrowe :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry