Cześć Dziewczyny.
Dopiero dziś weszłam na forum i zaczynam u Was, potem mam jeszcze jeden wątek do odwiedzenia. Wczoraj pod wieczór wróciliśmy z szpitala, tyle nas po cc przetrzymali...
Tak w skrócie, w nocy z 12 na 13 tak około 2 dostałam pierwsze skurcze. O 7 byłam na porodówce z rozwarciem 2,5cm, o 8 rozwarcie na 5cm, o 9 CC i 9:16 jest z nami... Aleksander (przez jeden dzień Mateusz

) 3400g i 54cm długości 10 w skali Apgar.
Natka strasznie się cieszę! Czyli teraz już oficjalnie gratuluję. No i czekamy na kolejne USG
Anuszka widzę, że i u Ciebie wszystko się powiodło. 4 Muszkieterów to dobry wynik... Z niecierpliwością czekam teraz na betę, a potem oczywiście na relację z USG serduszkowego, Kciuki zaciśnięte &&&&&
Anuszka jak widać potwierdziło się to co mówiłyśmy... Mój wychodzi, a Twój już szykuje się do drogi do brzuszka...
Tylko coś tych obiecanych 10kg nie zabrałaś jeszcze ;-)
Anisen mi już godzinę po cc dali Małego i kazali się nim zajmować... Dobrze, że do 20 mąż był ze mną... W nocy to był koszmar wstawać do Niego. On płakał, mnie bolało, pierwsze dziecko nic nie wiedziałam a nikt informacji nie raczył udzielać... Dobrze, że Kobiety w sali były pomocne bo nawet do wc mnie odprowadzały...