krowkabordo
Fanka BB :)
Kasoku- normalnie jakbym siebie czytała, no masakra. Ja też pozamaciczną sobie wkręcałam przed wizytą u lekarza. Wszystkim się przejmuję, nawet jak na wizycie było wszystko superhiper to ja 10 minut później się zamartwiałam co i jak. Ty sama ze sobą niedługo nie wytrzymasz! Może zaproś koleżankę na wieczór na dłuugie pogaduchy o niczym. Wyłącz kompa albo przeglądaj wszystko co dobre, nie złe.
Ja przy drugiej ciąży strasznie wkręcałam sobie, że będzie źle i co..? Wiem teraz, że tak nie można. Nie służy to ani Tobie ani córci ani Mężowi. Nie powiem Ci, ze daj na luz bo wiem że "ten typ" się nie zmieni. Ale powiem, żebyś uczyła się malutkim kroczkami cieszyć się z tego co dobre np. uśmiech Matyśki, czy super pomidorówka! Ja nadal się tego uczę..
Głowa do góry, bo mi przykro jak Ty się tak zadręczasz.
I pamiętaj, czasem lepsza niewiedza niż jej nadmiar! Bużka kochana!!!! :-)
Ja przy drugiej ciąży strasznie wkręcałam sobie, że będzie źle i co..? Wiem teraz, że tak nie można. Nie służy to ani Tobie ani córci ani Mężowi. Nie powiem Ci, ze daj na luz bo wiem że "ten typ" się nie zmieni. Ale powiem, żebyś uczyła się malutkim kroczkami cieszyć się z tego co dobre np. uśmiech Matyśki, czy super pomidorówka! Ja nadal się tego uczę..
Głowa do góry, bo mi przykro jak Ty się tak zadręczasz.
I pamiętaj, czasem lepsza niewiedza niż jej nadmiar! Bużka kochana!!!! :-)


bedzie dobrze :*


