mamolinka no ja też się uśmiałam z tych przytulanek ze starym hahaha

No i dzięki,ja też mam taką malutką nadzieję,że to może żadne przeziębienie,tylko jakieś początki ciąży?

Z drugiej strony test nie wykazał nic,a poza tym o TAKICH objawach nie słyszałam,no ale cóż...pomarzyć można
kasoku ja też właśnie uwielbiam chili con carne,u mnie wprawdzie potem żadnych dolegliwości nie ma,ale też nie robię za często, w sumie nawet nie wiem czemu,bo dość szybkie i łatwe.

Mój P.wprawdzie woli to danie z ryżem,ja tylko z chlebkiem,ale to już kwestia gustu. A jutro z kolei chyba zrobię najzwyklejsze mielone...kotleciki,w sensie sznycelki :-)
Ja też chyba zaraz położę się dupskiem do góry,jak tylko P. wróci. Hmm...to będzie ok 21:00. No nic,to posiedzę sobie z wami :-)