reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

Karotka bidulo jedz ile mozesz, ale jednak mam nadzieje, ze twoje samopoczucie zwiazane jest z kruszynka pod serduchem ;) I zycze szybkiego powrotu do zdrowka. U mnie zaraz magiczna godzina 19 i mloda spac idzie .... Ufff.... nareszcie. Pozniej przytulanki ze starym i czas dla mnie i tylko dla mnie, bo moj bedzie jakis mecz ogladal :-p
 
reklama
Hahahahhaa "przytulanki ze starym" Mamolinka ale sie usmialam, dobrze napisane, ja tez tak do tego podchodze, czyli na dzien dzisiejszy moj maz sluzy mi do przytulanek, musi byc dobrze odzywiony, wyspany, zeby mial zolnierzyki w gotowosci no i po polozeniu Mlodej spac (a chwala Bogu )zasypia ladnie, nastepuja przytulanki, a potem robta chlopie co chceta, ja i ta z dupskiem do gory leze przez jakis czas hahahabhuhaa:-).
 
Haha dokladnie teraz to bank nasienia :-D Wczoraj tak mnie wkur... bo nie chcial sie przytulac ( bo niby chory, zle sie czul i nie mial sily) , a jeszcze do tego mialam jakis zly humor wiec byl moim kozlem ofiarnym, na ktorym wyladowalam zle emocje i stwierdzilam, ze mi tez sie nie chce codziennie z nim bzykac, ale teraz trzeba bo dni plodne nie trwaja caly miesiac :D Popatrzyl sie na mnie jak na jakiegos ufoludka i poszedl spac, dzisiaj pol dnia udawalam obrazona, a jak wrocil z pracy w drzwiach juz krzyczal, ze ma sile dzisiaj i beda przytulanki, zebym tylko mu buzi dala :-D Ahh te chlopy :D
 
mamolinka no ja też się uśmiałam z tych przytulanek ze starym hahaha :-D No i dzięki,ja też mam taką malutką nadzieję,że to może żadne przeziębienie,tylko jakieś początki ciąży?:zawstydzona/y: Z drugiej strony test nie wykazał nic,a poza tym o TAKICH objawach nie słyszałam,no ale cóż...pomarzyć można :-D
kasoku ja też właśnie uwielbiam chili con carne,u mnie wprawdzie potem żadnych dolegliwości nie ma,ale też nie robię za często, w sumie nawet nie wiem czemu,bo dość szybkie i łatwe.:szok: Mój P.wprawdzie woli to danie z ryżem,ja tylko z chlebkiem,ale to już kwestia gustu. A jutro z kolei chyba zrobię najzwyklejsze mielone...kotleciki,w sensie sznycelki :-)
Ja też chyba zaraz położę się dupskiem do góry,jak tylko P. wróci. Hmm...to będzie ok 21:00. No nic,to posiedzę sobie z wami :-)
 
Ja zaczynam za tydzien, musimy sobie grafiki w pracy ustalic, bo oboje w sluzbie zdrowia robimy i czasami jest tak, ze sie mijamy :( . Moj M jest bardzo obrazalski i jak tylko co jest nie tak to nawet potrafi zrezygnowac z przytulasow na co ja robie wielkie:szok:, bo badz co badz to kobiety moga odmawiac, ale faceci?????czasami w to mi graj, bo jurna za bardzo nie jestem, ale teraz hmmmm, niestety musze byc grzeczna i potulna jak aniolek :D
 
U nas to i ja jestem obrazalska i moj eM nieraz to tydzien nie rozmawiamy, bo zadne z nas nie chce odposcic... No a do przytulanek to on wie, ze jak sie nie uda to bede chodzila zla jak osa, a tym bardziej ze tez chce bardzo drugie dziecko ;)

Ide moje dziecko polozyc spac , i zaraz wracam do Was ;)
 
Ostatnia edycja:
A ja tego mojego zabiję zaraz...:wściekła/y: Mam przyjść po niego o 20:30 jak skończy kurs,bo on chce do lekarza,a nie zna niemieckiego...No szlag mnie trafi. Już pomijam fakt,że jest ciemno,zimno,muszę iść z dzieckiem,to jeszcze wcale blisko nie jest,a poza tym on wydziwia! Nie wiem od kiedy gorączka i ból głowy są u niego powodem,dla którego należy niezzwłocznie udać się do lekarza... ;/ Mógłby do jutra zaczekać,zresztą on nigdy nie chciał do żadnych lekarzy chodzić..no nie wiem,co z tymi chłopami się robi!! :no:
 
reklama
karotka00 to Ty nie wiesz o tym, ze chlop chorowac nie umie i zwykla goraczka przeradza sie u niego w koszmar, ktory nie pozwala mu z lozka wyjsc, bo jeszcze kaszelek zlapie, takie duze dzieci.;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry