reklama

Staraczki luty 2013

Kasiol ależ przystojniak Wam rośnie! :tak::tak:
Co do szpitala to nie wiem właśnie jak to rozwiązać wszystko ehh... już tak pomyślałam, żeby w razie czego na izbie przyjęć pokazać obie może... no ale boję się trochę "gorszego" traktowania przez to tu w szpitalu bo mój gin kiedyś tutaj też pracował i miał najwięcej pacjentek i co tu dużo kryć nie był dlatego lubiany przez naszych miejscowych lekarzy... jeszcze parę lat temu kuzynka jak rodziła i dała kartę od niego to krzywo patrzyli... ale w sumie w razie czego zawsze można złożyć skargę do nfz...

Akuku wiesz generalnie to jest tak, że wyniki badań itd to mam w kartach obu wpisane wszystkie prawidłowo. Tylko zalecenia przy poszczególnych wizytach się różnią właśnie przez to, że mój lekarz obstawiał mnie lekami ze względu na plamienia i wcześniejsze poronienia (które lekarz na nfz uznał za przypadkowe więc nie widział sensu poszerzać diagnostyki ani włączać żadnych leków). A potem szyjka mi się skracała więc znowu kolejne leki... a na wizytach na nfz szyjki mi ani razu nie zbadał, mimo mojego nalegania bo stwierdził "na czuja", że jest ok. Więc tam nawet w kartotece nie mam że się skracała. Dobrze, że mam wydruki z kolejnych usg na których wszystko jest zaznaczone (pomiary itd.) więc w razie co mogę pokazać zdjęcia i tyle.
Mój lekarz dyżuruje tylko rano więc jakbym rodziła popołudniu lub w nocy to bankowo go nie będzie :/ poza tym wczoraj doczytałam, że w tamtym szpitalu kontakt skóra do skóry jest tylko do pół godziny po porodzie. I przez to wszystko w końcu obawiam się, że wybiorę miejscowy szpital..
A u Was znowu choróbsko! Ale Wy macie w tym roku pechowo jakoś z tymi chorobami... ale dobrze, że już lepiej! Niech chłopcy szybko do zdrowia wracają! A Ciebie też muli czy ominęło Cię? Mam nadzieję, że M na długo nie pojechał i szybko wróci choć trochę Cię odciążyć:tak:

Sierpniówki już się zaczęły rozpakowywać?! :szok: najważniejsze, że wszystko dobrze :tak: ale Ty mnie nie strasz bo ja niby sierpniówka ale lekarz mówi, żebym się raczej na lipiec nastawiała :P
 
Ostatnia edycja:
reklama
Natka tak ale wiesz to blizniaki i dotrwali do 32 tc i wody odeszly wiec trzebabylo cc zrobic bo obie pupkami w dol.
To bylo do przewidzenia ze na dniach sie urodza ;)
To faktycznie masz zagwozdke z tym szpitalem. Eh

M wraca jutro ale na 14 do pracy idzie a odbieram go ok 11 z lotniska wiec raczej mi nie pomoze w niczym. .zycie..nikt nie mowil ze bedzie latwo..
Co do chorob to starszaki w tym roku praktycxnie zdowi..czasme jakos katar ale nawet nie pamietam. Za to Emis lapal co chwila cos. No ale jak na jelitowke to mysle ze wszyscy ladnie przeszli ja ;)
Mnie cos tam muli ale nie ejst zle i mam nadzieje ze mnie ominie bo jak mnie zlapie to juz masakra ..
 
No ale nawet jak na bliźniaki to i tak dosyć wcześnie jak 32 tc. Ale z drugiej strony dziewczyna fajnie ma, upały ją ominą i ma już swoje skarby przy sobie :-)
To dobrze, że M. wraca jutro, myślałam że na dłużej może poleciał.. a tak to po pracy wróci to może Tobie uda się choć trochę odespać :tak: ale to prawda, jak na jelitówkę to szybko przeszło, ale to tylko dobrze :-) oby Ciebie mimo wszystko ominęło!
 
Natka dziewczynki maja ladna wage jak na ten tc bo 2100 i 1800.
M z pracy wroci kolo polnocy wiec sam spac bedzie szedl bo na drugi dzien do pracy..

A mnie chyba tez lapie bo juz na kibelek biegam.. ale chociaz nie wymiotuje..i oby tak zostalo.

No ciesze sie ze szybko im minela ta jelitowka. Widac witaminki wzmocnily organizmy ;)
 
Cześć dziewczyny,
ale jestem w szoku, że tu taka cisza :-) nie było mnie parę dni bo czasu brak i myślałam że będę coś do doczytania miała a tu nic :szok: hehe

U mnie masakra ostatnio, mam nadzieję, że do końca czerwca się przeprowadzimy. Ostatnio miałam masakryczną noc, skurcze mnie męczyły dobre 3 godziny (bo potem zasnęłam) i to w pewnym momencie już nawet co 5 min. Już się zdążyłam zestresować :P ale to chyba te przepowiadające bo zaczynały się na górze i schodziły coraz niżej. No i mega brzuch mi przy tym twardniał. A następnego dnia zaczęłam potulnie pakować torbę do szpitala. Niech sobie czeka. Tylko ciuszki muszę jeszcze poprać dla dzidzi i dołożyć. No i koszule dla mnie jak paczka przyjdzie.

Akuku jak tam u Was? Wszyscy zdrowi już? :-) dostałaś już glukometr, sprawdzałaś już cukry?

Kasiol, Paulinka jak tam u Was?:-)
 
Hej Natka oj uwazaj z tymi skurczami. Odpoczywaj. Jeszcze niech mala posiedzi w brzuszku ;)

U nas po jelitowce. Wszyscy szybko przeszli ;) na szczescie. Mnie jeden dzien mulilo ale bez wymiotow na szczescie.

Co do glukometru to mam i sprawdzalam ale cos wyniki zaburzone byly tzn z jednego palca wychodzilo mniej z drugiego wiecej..i musze wymienic baterie i sprobowac jeszcze raz.

Ja tez musze juz powoli pakowac torbe do szpitala bo w sumie nigdy nie wiadomo kiedy nas zlapie.. jak wody odejda jp to juz nie ma zmiluj hehe.
 
reklama
hej
natus jak dzis skurcze-kochana odpoczywaj bo troche za wczesnie na poród:tak:akuku dobrze ze ciebie oszczedziła jelitówa bo tez mozes spowodowac przedwczesne skurcze,
my powoli sobie rosniemy:-) mały dzis sie do mnie na przywitanie usmiechnał i juz zaczyna abuu:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry