Cześć!
Nuuuśka chyba mój "problem" co z tym cyklem rozwiązał się sam. Myślę że te trzy wysokie tempki są nie do końca wiarygodne. Dziś zmierzyłam o 4:45 i było 35,89, poszłam dalej spać i o 5:40 zmierzyłam znowu i było już 36,25 a niemożliwe żeby tyle podrosla w godzinę. W ostatnich dniach na pewni było podobnie bo też budziłam się przed 5 bo dzwonił budzik i M wstawał a ja szlam dalej spać. A mierzylam tempkę normalnie.
Milego dnia:*
Nuuuśka chyba mój "problem" co z tym cyklem rozwiązał się sam. Myślę że te trzy wysokie tempki są nie do końca wiarygodne. Dziś zmierzyłam o 4:45 i było 35,89, poszłam dalej spać i o 5:40 zmierzyłam znowu i było już 36,25 a niemożliwe żeby tyle podrosla w godzinę. W ostatnich dniach na pewni było podobnie bo też budziłam się przed 5 bo dzwonił budzik i M wstawał a ja szlam dalej spać. A mierzylam tempkę normalnie.
Milego dnia:*
mysle ze jednak przyjdzie @ wredne-jak zawsze 

w dodatku jestem spłukana i do wypłaty-za tydzień mam tylko na paliwo i jedzenie ;/ ;/ wiem ,ze pwenie hormony mnie w to wprowadzają ale zastanawiam sie nad czymś na uspokojenie-i tu znów przypomina sie o ciąży-bo przeciez nie powinno sie brac! czuje ,ze trace siebie, ze coraz mniej mnie w moim zyciu...
wierze ze bedzie dobrze.