• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki luty 2013

Paulinka - oby ;)
Ostatnio jak się naczytałam na forach historii róznych osób starających się o dziecko,w tym historii zakonczonych happy-endem pomimo ze starania byly bardzo trudne, ze zyskalam jakies takie wewnetrzne przekonanie ze dla nas tez sie uda ;) Musi sie udac bo w koncu chcemy miec 3 dzieci ;)
 
reklama
Paulinka to musi być super uczucie wybierać wyprawkę :-)

Tysia trzeba być dobrej myśli- musi się udać :-) a to że się jakby wyluzowaliście w tych staraniach to tylko lepiej :-) to pomaga :-)
 
tysia badz dobrej mysli kochana, ja wierze ze kazdej z Nas uda sie naturalnie, dzidzia na pewno czeka na wlasciwy moment zeby sie ujawic, zobaczysz ze bedzie dobrze :happy::tak: choc ja tez rozwazam IUI, in vitro rowniez, ale na razie to dalekie plany !!

natka przeciwciala przeciwtarczycowe ? kurcze powiem Ci, ze nie slyszalam o czyms takim nawet :zawstydzona/y: zapisalam sie u Nas na wizyte u bardzo dobrego endokrynologa, swietna babeczka ale wizyta kosmiczna, tzn sam termin bo na 7 lipca :-( chcialabym zeby ktos zajal sie porzadnie moja tarczyca, bo wiem ze cos jest nie tak, dzis poprosilam lekarza o skierowanie na powtorne badania, chce oprocz tsh zbadac rowniez poziom magnezy, sodu, potasu, zrobic podstawowa morfologie.
Euthyrox biore w dawce naprzemiennnej 25/50 mg.

kasiol ja Ci mowie, ze to nie bedzie cykl bezowulacyjny !! hah i mowie Ci to ja, ktora owulacja miala i w 27dc :-D testy to dobra rzecz przy tak pokreconych cyklach jak moje, bo nauczylam sie, ze na pare dni przed owulacja u mnie jest cos takiego jak przed-pik, krecha ktora jest prawie tak samo ciemna jak kontrolna, a potem znika, i pare dni pozniej pojawia sie wlasciwy pik. Czesto wczesniej wlasnie takie falszywe piki mydlily mi w glowie i bylam pewna ze to pik wlasnie, a potem okazywalo sie ze znowu moje jajca zrobily mnie w bambuko :wściekła/y:

paulinka kompletowanie wyprawki :D ach...moje marzenie.

akuku czuje sie dobrze kochana, zostal katar, ale walcze zeby szybko zniknal, taka pogoda najbardziej zdradliwa, raz cieplo raz zimno i tak w kolko, dzis rano padalo, a teraz wyszlo sloneczko.
A Emis jest duzy, pomimo ze robisz mu zdjecia w przyblizeniu :-) przesliczny chlopczyk :tak:

Milego popoludnia dziewczynki :***
 
Nuuuśka no ja Ci powiem szczerze że od kilku lat jestem pod kontrolą endokrynologa a też teraz dopiero słyszałam o tych przeciwciałach pierwszy raz :-) dopóki wyniki były w miarę w normie to nigdy nawet o tym nie wspominał, a teraz jak byłam to powiedział że warto zbadać przy długich staraniach, zwłaszcza jak się ma skaczące TSH a ja takie miewałam i nawet dziwił się że do niego nie przyjechałam przy staraniach (bo ostatni raz byłam w 2012r.). No i mówił że jak ktoś ma problemy z tarczycą to w ciąży bezwzględnie trzeba je zbadać jeśli wcześniej nie były badane bo gdyby coś było nie tak to jest duże ryzyko że ciąża się nie utrzyma. I tak sobie wczoraj pomyślałam żeby Cię zapytać czy badałaś :-) bo wychodzi na to że warto to zrobić :-)
Szkoda że tak długo musisz czekać na tą wizytkę ale mam nadzieję że przynajmniej jak już się doczekasz to wizyta okaże się owocna i babeczka porządnie Cię przebada :-)
Ja teraz mam brać 1,5 tabl Euthurox25, za dwa miesiące kontrola i w razie czego zwiększenie dawki.
 
hej
piszecie o tej tarczycy-to problem wielu, tez podejrzewałam u siebie, ale jak badałam hormony było w normie, chyba sobie powtórzę:tak:
paulinka ja miałam Maclarena za spacerówke ale używany i od zawsze żałuje ze nie kupiłam nowego, a siostra ma Nicko czy jakoś tam i zadowolona jest:)

u mnie dziś kicha:confused: Kali wymiotowała pół nocy i tempka mega zaburzona:-D:szok::no:
 
Hej dziewczyny:)
Nuuśka do 7 lipca to trochę długo, ale jak ma to pomóc to warto poczekać nawet i pół roku byle tylko się udało:) U nas we Wro do endokrynologa na fundusz to są zapisy na 2017 rok nawet. Masakra- taka służba zdrowia, że jak nie zapłacisz to się nie przebadasz i kropka...
Kasiol zdrówka dla Kalinki:*

Byłam dzisiaj na glukozie. drugie podejście tak jak i pierwsze zakończone niepowodzeniem. Jakoś inaczej będzie mi musiał ten cukier oznaczyć, bo tak to nie dam rady. Wizytę mam dzisiaj o 16:15 to się dowiem...
 
oj paulinka, jak byłam z Kali to jakoś dałam rade z tym badaniem ale były inne zasady, teraz jak miałam badania ( znaczy prawie rok temu) to tez mi robili ten cukier-ale juz po nowemu to ledwo dałam rade-a w ciązy nie byłam-a co dopiero z mdłościami...
współczuje kochana
 
Paulinka , a w pierwszej ciazy jak badanie wyszlo? Tez takie problemy z wypiciem glukozy? Cytryna nie pomogła? bo dla mnie pozwololi wcisnac sok z 1 cytryny do napoju, zeby mniej slokie było.
Napisz co lekarz powiedział. bo jestem ciekawa czy np mozna ta glukoze podac dozylnie?


Kasiol - jak Kali? Juz lepiej? Skad te wymioty?
 
reklama
W pierwszej ciąży piłam dwa razy i nie było problemu...
Wcisnęłam sobie pół cytrynki do glukozy- nie chciałam za dużo, bo tak ogólnie to cytryna podrażnia mi żołądek i wymiotuję. W tej ciąży pierwsza bez cytynki wróciła, druga z cytrynką wróciła. No nie wiem jak by można było podać mi tą glukozę... W czopku???:))))))) Przed ciążą nie wymiotowałam, teraz mam może większy ucisk na żołądek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry