reklama

Staraczki na 2016 rok :)

reklama
Jemu uwielbiam wspominać i czytać wspomnienia. Ja mojego męża znam od podstawówki. Nigdy się nie znosilismy i robilismy sobie na złość. Był bratem mojej koleżanki. Jak mnie mocno wkurzył to pytalam czy mnie kocha /sarkazmu przeznaczenia/. Potem kontakt z koleżanką się urwał i widzieliśmy się po kilku latach jak przyszłam do niej z wizyta. On mnie odwiózł. Jak rzucił tekstem na podrywa w moją stronę to z szoku przez tydzień nie wyszlam. Potem powiedział mi że zawsze mu się podobał am. Wspomnienia :-)
 
Needi :-) ciekawe wspomnienia. Moje ulubione to z zareczyn. Rowery wodne srodek jeziora i roza z piersionkiem z majpiekniejszymi slowami. A jeszcze 10 minut wczesniej zastanawialam sie co moj maz tak sie upiera na wycieczke rowerami wodnymi ;-)
 
Tarantina wybrałaś;-) swoją drogą mój mąż był kiedyś z moją koleżanka jak ja go wtedy nie lubiłam, później był dobrym kumplem mojego ex i to on mnie pocieszal po rostaniu ;-) swoją drogą tak mnie pocieszal że dzisiaj jesteśmy ponad 2 lata po ślubie ;-)

Claudia wiem już czytałam ;-) ale się cieszę z tobą;-)
 
Hello.

skaba, marzycielka - spokojnie, to są nas trzy babcie już wśród tej młodzieży :wściekła/y::-)

Moja historia jest przeciwieństwem Waszych, młodzieniaszki!!

Mój licznik we wrześniu cyknął 33 lata. Na 30 urodziny mój mąż mi się oświadczył i byłam już w 3 m-cu ciąży. A znaliśmy się wcześniej ze 3 lata, mieszkaliśmy razem 9 m-cy (po pól roku zaszłam w ciążę - ale u nas trudno mówić o staraniu. Nie zabezpieczaliśmy się. Ja bardzo chciałam mieć dziecko, on widział jeden główny powód, dla którego powinniśmy czekać (małe mieszkanko - 2 pokojowe (ale własne!) i średnia kasa - czyli powody żaden dla kobiety, chyba tylko faceci się martwią takimi rzeczami!). Rzadko się kochaliśmy, bo raz, max dwa na m-c. Ale raczej raz :zawstydzona/y:I słuchajcie tego - celowałam w płodne i po pół roku byłam w ciąży!!!! Uprawiając seks raz na m-c!!! Proszę, jaki złoty strzał :tak::-D Rok 2013 był najszczęśliwszy w moim życiu - w lutym urodziłam córkę, w sierpniu wzieliśmy ślub, zadłużyliśmy się na 18 lat i kupiliśmy dom od dewelopera. Do dzisiaj się coprawda urządzamy i trochę to pewnie potrwa, ale mieszka nam się cudownie! Także ja śmiało mogę powiedzieć, że moje życie zaczęło się po 30:tak::tak::tak:

A w związku z wiekiem, proszę od dzisiaj mi mówić "dzień dobry", dzieciaki! (żartuję oczywiście!!) :happy:

Ruda - jeszcze nie, ale plamię jak przed @ i już brzuch mnie pobolewa. Na ogól ok. 4 dni plamię, więc jutro oczekuję @, najdalej w poniedziałek. Cycki nie bolą. Więc ciąży nie ma! :crazy::baffled::confused2:
 
A ja w tym cyklu mam bolace cyce od pisrwszego dnia. @ mam dopiero 6 po karmieni a każdy cykl jest inny.
Swoją drogą to bardzo fajnie ze objawy na ciążę są identyczne jak na @ . Miło.
 
No to teraz się poczułam jak dinozaur :) ja już po 30tce... delikatnie mówiąc :)

Ludzie mają zawsze wiele do powiedzenia na temat tego kto i kiedy powinien albo nie powinien... Najważniejsze to słuchać siebie samego. Mam koleżanki, które miały dzieci w wieku 18 lat, a mam i takie, które pierwszy raz rodziły w wieku 35-37lat. Każdy ma inne potrzeby i marzenia. I żadne reguły tu nie działają.
to możemy sobie podać rękę:) ja też po 30strce:)
ślub brałam mając 23lata a 25 miałam jak urodziłam córcię:)
 
Ja też po 30 :-p Na początku listopada skończę 32 lata :-) Pamiętam jak moja starsza sis, (7lat starsza) mówiła w tym wieku, że czas mógłby sie teraz zatrzymać....ja też tak się teraz czuję.... Oby jeszcze udało się z trzecim dzidziusiem to będzie szczyt szczęścia :sorry::laugh2:

My z M. poznaliśmy się....przez internet :-D:-D Po pół roku znajomości oświadczył mi się w Sylwestra i we wrześniu braliśmy ślub. A dokładnie rok później na świecie powitaliśmy Maję. Serio serio dokładnie, bo ślub braliśmy 15.09.2007 a Majunia urodziła się 15.09.2008 :-):-):-) Miałam 25 lat. Nieco ponad dwa lata później znów zaszłam w ciążę, nieplanowaną i M. długo nie mógł tego zaakceptować :zawstydzona/y::-( Milenkę pokochał po urodzeniu. Jest tak bardzo do niego podobna.... Maja blondynka z niebieskimi oczami jak ja, a Mila brunetka z oczami zielonymi w słoneczne dni i brązowymi gdy się ściemnia....
I w naszej i w M. rodzinie jakoś tak się złożyło, że rodzą się same dziewczyny. Moi rodzice mają 7 wnucząt, w tym tylko 1 chłopiec, a u M. jego siostra ma dwie córki. Więc chłopiec bardzo by się przydał! :-D:-D:-D
 
reklama
kasiulka - wszystkiego najlepszego dla Milenki!!! :D Bardzo mi się to imię spodobało jak teraz przeczytałam :tak:

A ja marzę o drugiej córce. I gdybyśmy mieli finanse lepsze to trzeciego chciałabym syna. Ale na drugim będziemy musieli poprzestać :zawstydzona/y::baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry