Witam poświątecznie
Roxi rany nie mogłam uwierzyć w twoja historie. Ta cała sytuacja z tą ciążą musiała być dla ciebie strasznie ciężka. Jak sie teraz czujesz fizycznie? Mnie od początku nie podobało sie jak ci lekarze cie traktują. To mogło sie skończyć bardzo źle

szczęście w nieszczęściu, że to tylko jajowod, ale można było temu zapobiec i ocalić ten jajowod. No teraz to juz za późno na gdybanie. Plus tego wszystkiego jest taki, że na wakacje znowu możecie próbować

oby już bez takich atrakcji.
Azorek gratuluje ciąży. Niestety w naturę nas aniolkowych mam strach jest wpisany w każdą ciążę. Ja mam 2 Aniołki w niebie i każda kolejna ciąża będzie dla mnie ogromnym stresem i obciążeniem psychicznym. Na samą myśl o tym juz sie boję. Życzę ci z całego serca szczęśliwego zakończenia.
Noelka ja wiem po stracie synka jak ogromnym cudem jest posiadanie dziecka. Jak cieżko walczy sie o jego życie. Wydaje mi sie, że kiedyś było dużo łatwiej o dzidzie a teraz tak wiele kobiet ma problemy, żeby zajść i szczęśliwie donosić.
Szkoda, że kuzynka straciła jednego bąbelka, niestety ciąża bliźniacza niesie takie ryzyko

W którym tygodniu jest teraz?
Magdalena ja sie w ogóle nie orientuję w tym co ty piszesz. To wszystko jest dla mnie takie skomplikowane. Podziwiam cie za tyle lat walki i starań, nie wiem czy miałabym w sobie tyle siły. Mam nadzieję, że zostanie ci to wszystko wynagrodzone.