cukier.wanilinowy
Usmiechnieta_mama
aniolkowa_mama nie, Adaś nie ma na szczęście choroby uwarunkowanej genetycznie. Pierwszą ciążę poroniłam w 15 tc, ale nawet mi dokładnych badań nie zrobili. Adaś urodził się zdrowy, teoretycznie, w praktyce zaraz po urodzeniu zaczęły się komplikacje, nie jadł, miał bezdechy i tak przeleżał w szpitalach cały miesiąc swojego życia a potem ciągle do niego wracaliśmy, co najmniej raz w miesiącu leżeliśmy w szpitalu. Kiedy miał 6 mies zaczęliśmy rehabilitacje związaną ze skutkami niedotlenienia w okresie noworodkowym, ominęło nas na szczęście dziecięce porażenie mózgowe które tak często słyszeliśmy z ust lekarzy. Kiedy mały skończył 18 miesięcy powiedzieli, że jest zdrowy. A kiedy skończył 2 latka zaczęły się problemy z rozwojem w innej swerze. Adaś właśnie jest w trakcie diagnozy dotyczącej autyzmu.
Dziś mam doła. Znajoma zaszła w ciąże za pierwszym podejściem. W dodatku wychwalała się podwójnym szczęściem, nie dosyć że ciążą to załatwianiem się na nocnik jej syna ktory jest o rok młodszy od mojego. Wie dobrze że walcze z nauczeniem mojego szkraba już od prawie roku, ale że on żyje w swoim świecie to ciężko nam osiągnąć jakiś większy sukces z czymkolwiek. Czuję się w 100% gorszą kobietą i matką od innych. Nic co sobie wymarze, postanowie się nie ziszcza... Ciągle tylko kłody pod nogi.... Przepraszam że zasmęcam ale mam naprawde tragiczny nastrój :-(
Dziś mam doła. Znajoma zaszła w ciąże za pierwszym podejściem. W dodatku wychwalała się podwójnym szczęściem, nie dosyć że ciążą to załatwianiem się na nocnik jej syna ktory jest o rok młodszy od mojego. Wie dobrze że walcze z nauczeniem mojego szkraba już od prawie roku, ale że on żyje w swoim świecie to ciężko nam osiągnąć jakiś większy sukces z czymkolwiek. Czuję się w 100% gorszą kobietą i matką od innych. Nic co sobie wymarze, postanowie się nie ziszcza... Ciągle tylko kłody pod nogi.... Przepraszam że zasmęcam ale mam naprawde tragiczny nastrój :-(

