reklama

Staraczki sierpień 2013 :)

reklama
benfica - ja w pierwszej ciąży też... bodajże 9 dc i się udało. Ale wtedy to ja miałam blade pojęcie o owulacji, obserwacjach cyklu etc. Zresztą nie w głowie było mi dziecko, więc zupełnie się nie spodziewałam. :confused2:
A teraz nakręcam się jak jakaś wariatka. Widok tego maluszka, widok mojego M spoglądającego na niego przy pierwszych odwiedzinach :sorry: Tak bym chciała.

Kiedy nie było pracy, własnego kąta - bęc i jest dziecko.
A teraz, kiedy wszystko jest i nic tylko oddać się fali prokreacji, jest jak jest :crazy:


DorciaM- chyba masz racje. Trzeba przestać o tym myśleć. Albo przynajmniej udawać, że się przestało :-p
 
Tak...przestać myśleć - kiedy się nie da. Wiem jak to jest sama się nakręcam nieustannie. To wyczekiwanie do testu i te wyimaginowane objawy... No cóż może tak jest i tyle.
 
Witam piątkowo.

Nareszcie lekkie ochłodzenie. W nocy obudził mnie padający deszcz....gdybym nie była taka śpiąca, to chyba bym wyszła na dwór:-D

Piaska - wykorzystaj każdą wolną chwilę na relaks....same przyjemności, żadnej ciężkiej pracy ;-)

Dorcia - ja też jestem za takim testem :tak: Znajdź jedną która nie będzie...

ann_art - trzymam kciuki. U mnie też tempka w okolicach 37 i też się staram nie nakręcać, ale.....to prawie niemożliwe

Straciatella - wszystko jest możliwe, szkoda, że nie możecie teraz, ale...zawsze jest szansa, że żołnierzyki waleczne i przetrwają.
Ciężko się patrzy na takie maluszki, kiedy człowiek tak chciałby swoje....
Ja tydzień temu dowiedziałam się, że żona szwagra jest w ciąży.....załapałam doła...oni ledwie sobie wymyślili, cyk i już jest.... ehhh, szkoda gadać, zazdrość przeze mnie przemawia.

Na naszym forum zadomowił się jakiś wirus, antywirus mi wariuje i wciąż upomina, że jakiś ".....nokaut..." zamieścił treści zainfekowane. Mam nadzieję, że nic nie "złapiemy"
 
Hej Dziewczyny
Tyle piszecie,że nie mam kiedy Was nadrobić :-(
Dziękuję Wam za gratulację-w środę mam wizytę u ginekologa,trochę za wcześnie,ale później ma terminy dopiero na początek września.Jutro idę na betę.
Witam wszystkie nowe staraczki:co do nie myślenia o ciąży,hmm,ja myślałam non stop,w dzień,wieczorem,zajmując się synkiem,już sobie wyobrażałam jak to będzie się bawił z rodzeństwem.Po seksiku też myślałam non stop,miałam siebie za wariatkę,bo w kółko wynajdywałam objawy-ale tydzień przed okresem obwieściłam mężowi i mamie,że jestem w ciąży,że tak czuję.Oczywiście mnie wyśmiali ;-)
Życzę Wam wszystkim owocnych starań,na pewno każda zajdzie w ciążę i wtedy to się dopiero zacznie :-)
Do mnie powoli dociera ciąża-ale jestem trochę w szoku i przerażona.Po pierwsze,że tak od raz zaszłam w ciążę,a po drugie,że mój synek dopiero za tydzień zacznie 1,5 roku.A ja jestem z nim sama od rana do wieczora,od poniedziałku do piątku.Nie mamy na miejscu żadnej ro.dziny-oprócz mojego brata,ale on ma dwoje malutkich dzieci,więc też ma kupę roboty.Przeraża mnie podnoszenie synka itp.Ale już jak zaczął chodzić to to ograniczyłam,więc jest w miarę samodzielny.Ale ma okres jakiegoś buntu-i za rączkę nie chce,jak mu się coś nie podoba to siada i udaje,że płacze,zaczął marudzić echh.Muszę mieć w sobie ogromne pokłady cierpliwości.Najbardziej przeraża mnie wizja latania za nim po placach zabaw itp.z dużym brzuchem,ale jakoś będę musiała dać radę.Dostał się do żłobka państwowego,może tam trochę pochodzi o ile nie będzie dużo chorował.
Ogólnie wizja dwójki dzieci u mnie to i ogromna radość i jednocześnie strach,że taka mała różnica wieku-ale damy sobie radę,oby tylko małe było zdrowe i się ładnie rozwijało.
 
Hej Lebara84 - u mnie też była niewielka różnica wieku bo 2 lata i dałam radę. czasami nie było łatwo ale da się to ogarnąć. Spokojnie sobie poradzisz. Mi mój młodszy synek "pomagał" - chciałam go w ten sposób zainteresować maleństwem. A jak tylko drugie zaczęło widzieć świat dookoła to się zaczęła zabawa i tak jest do dziś. Będzie dobrze !
 
Mar-chew:nie chcę nic zapeszać ;-) ale...ja kilka dni po owulacji i po seksiku z mężem kilka dni byłam chora,aż brałam leki.Także u mnie to się fasolka rozwijała :-)
DorciaM:trochę mnie pocieszyłaś :-) u mnie będzie różnica 2 latka i 2 miesiące.Synek już wygląda na 2 latka,wszyscy mu tyle dają-bo jest wysoki,sporo mówi itp.A dzieci uwielbia-jak tylko widzi dziecko albo rysunek czy zdjęcie to od razu chce całować,dawać piątkę,żółwika itp.
A teraz przypomniało mi się coś dla dziewczyn,które starają się o dziecko po porodzie itp.:koniecznie zbadajcie hormony i narządy rodne.Bo ginekolog mi powiedział,że nawet do 1,5 roku po porodzie uspokajają się hormony,a to się jeszcze wydłuża jak się karmi piersią.
 
reklama
Ufff znalazłam w końcu chwilkę, żeby zajrzeć do Was :) Lebara84 serdeczne gratulacje. Ja czuję się jakby @ miała przyjść lada dzień :-( ból w plecach i wrażliwe piersi. Nie obejdzie się chyba bez wizyty u gina... niedawno robiłam wszystkie hormony ( a mam podejrzenie o pcos) i mój gin był zadowolony, że wyniki mam ok. Okazało się tylko, że tarczyca coś fiksuje. Endo stwierdził, że o dzieciach się nie myśli tylko mamy działać w tym kierunku więc działamy. Jak się nie uda to będe zmuszona go odwiedzić i pewnie znów na jakieś tabsy mnie wrzuci. Czy któraś z Was ma problemy z tarczycą i jaki ma to wpływ na staranka?
Straciatella mi też często się śnią dzieci i dowiaduje się, że coraz to inna koleżanka w ciąży. W poniedziałek wyruszamy nad morze więc może tamten klimat nam będzie sprzyjał...
Fajnie się pisze, ale niestety na 14 do pracy :( Trzymajcie się dziewczyny! Buziaki ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry