Wiecie, mówiłam wcześniej, że tylko czasem mam takie dołki, podczas których dopada mnie negatywne myślenie. No i jestem tutaj żeby sobie wtedy ponarzekać. Na co dzień jestem bardzo pozytywną osobą i wierzę, że nam się uda. Szczególnie, że było kiedyś tragicznie, a teraz wszystko działa tak, jak powinno! Sama momentami w to nie wierzę wręcz, ale wiara w sukces czyni cuda

Poza tym mąż wspiera mnie na milion procent i dzięki niemu tak mocno w to wszystko wierzę. Na prawdę jest cudownym człowiekiem, najlepszym jakiego dane było mi poznać przez całe moje życie.
Wy też musicie myśleć pozytywnie. Wierzyć w sukces. Powtarzać to jak mantrę nawet, gdy dopada zwątpienie. Wszystko jest w naszej głowie!
Cieszę się z waszych śluzów i że wszystkie zobaczymy II w tym samym mniej więcej czasie

Będzie wysyp pozytywnych testów. Mówię Wam! Wiosna zawita w naszych brzuszkach i porosną nam piękne fasolki

A potem porodzimy piękne, gwiazdkowe prezenty
