reklama

Staraczki Styczen 2015

Cześć, ja już też po wizycie :) Cudowne uczucie :) Widziałam maleństwo, nawet mam zbliżone zdjęcie rączki, bo ładnie było ją widać. Długość 5,6 cm; NT - 1,29 mm, kość nosowa obecna. Jutro mam odebrać wyniki FMF, bo na test PAPPA nie poszłam, niby mówiła, że prawdopodobieństwo wad istnieje, bo kuzynka męża ma Zespół Downa ale wyniki w normie i w sumie nie poszłam na krew. Może będę kiedyś żałowała. Mówiła też, że to nic pewnego z płcią ale możliwe, że syn. A widać będzie najprędzej w 16 tc. I chyba wybiorę się wtedy do tej mojej ginki, żeby powiedziała co i jak tam widzi ;)
I w ogóle jak patrzę na nos, to widzę podobieństwo do męża :D Może to tylko złudzenie, ale tak mi się wydaje ;) Lepiej żeby po mnie nosa nie miało :)

Ewelina bardzo się cieszę, że wszystko u Was dobrze :) A widok dzieciątka to prawda - piękna sprawa :) Zadzwonię dziś do właściciela tego domu, bo mąż mi na chociaż tyle pozwolił ;)
 
reklama
Cześć, ja już też po wizycie :) Cudowne uczucie :) Widziałam maleństwo, nawet mam zbliżone zdjęcie rączki, bo ładnie było ją widać. Długość 5,6 cm; NT - 1,29 mm, kość nosowa obecna. Jutro mam odebrać wyniki FMF, bo na test PAPPA nie poszłam, niby mówiła, że prawdopodobieństwo wad istnieje, bo kuzynka męża ma Zespół Downa ale wyniki w normie i w sumie nie poszłam na krew. Może będę kiedyś żałowała. Mówiła też, że to nic pewnego z płcią ale możliwe, że syn. A widać będzie najprędzej w 16 tc. I chyba wybiorę się wtedy do tej mojej ginki, żeby powiedziała co i jak tam widzi ;)
I w ogóle jak patrzę na nos, to widzę podobieństwo do męża :D Może to tylko złudzenie, ale tak mi się wydaje ;) Lepiej żeby po mnie nosa nie miało :)

Ewelina bardzo się cieszę, że wszystko u Was dobrze :) A widok dzieciątka to prawda - piękna sprawa :) Zadzwonię dziś do właściciela tego domu, bo mąż mi na chociaż tyle pozwolił ;)
super wiesci :biggrin2:
 
A to widzisz, może się obędzie bez leków dodatkowych :)

Dzwoniłam w sprawie mieszkania :) Jeszcze aktualne, mówił mi sąsiad, że jak byli chętni to pytali się czy nie sprzedałby za 80 albo 100 tys., ale oni raczej nastawieni są na te 150 tys. Fajnie gdyby się udało je kupić, byłabym mega szczęśliwa. A jak się zdziwił, że ja z tej samej wioski, tyle, że nazwiska nie zdradziłam, a on, że w takim razie nic nie rozumie ha ha :D Jak się spotkamy, to mu powiem jak wygląda sytuacja, to chyba zrozumie ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry